Reklama

Reklama

Kwalifikacje olimpijskie siatkarek - ważny mecz Polek

Niedosyt - tak jednym słowem można określić inauguracyjny mecz polskich siatkarek w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. W tureckiej Ankarze "Biało-czerwone" przegrały z Rosjankami 2:3, choć prowadziły już 2:0. We wtorek podopieczne Jacka Nawrockiego czeka ważny mecz z Belgijkami. Transmisja w TVP Sport.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Belgia!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Polki w pierwszych dwóch setach pojedynku z Rosjanki spisywały się znakomicie. W ekipie "Biało-czerwonych" wszystko funkcjonowało jak należy: zagrywka, przyjęcie, obrona, blok, atak. Dawno nie oglądaliśmy tak dobrze grających naszych siatkarek. Mistrzynie Europy nie wiedziały co się dzieje i sensacja wisiała w powietrzu.

Przełomowym momentem spotkania był trzeci set. Katarzyna Skowrońska-Dolata i spółka odrobiły sporą stratę punktową i w końcówce prowadziły 22:21. Ostatnie słowo należało jednak do "Sbornej". Potem mistrzynie Europy złapały wiatr w żagle i kolejne dwie partie rozstrzygnęły na swoją korzyść. Czego zabrakło Polkom? Przede wszystkim dobrego przyjęcia zagrywki rywalek, co spowodowało, że Joanna Wołosz czy Izabela Bełcik zmuszone były do rozgrywania czytelnych akcji. Piłka była kierowana do Skowrońskiej-Dolaty lub do Anny Werblińskiej, które musiały męczyć się z podwójnym lub potrójnym blokiem mistrzyń Europy.

Wysokie Rosjanki wykorzystały to z czego słyną, a więc potężny atak i szczelny blok. Belgijki prezentują zupełnie inny styl. Ten zespół stawia na szybką, kombinacyjną siatkówkę. "Jeśli chodzi o czytanie gry, już tak łatwo nie będzie, ale jadąc tutaj wiedzieliśmy, że ten turniej będzie dla nas arcytrudny" - powiedział trener Jacek Nawrocki.

Z Belgijkami ostatnio naszym siatkarkom nie wiedzie się najlepiej. Dwa lata temu w Łodzi "Biało-czerwone" dostały lanie od tej drużyny 0:3 w decydującym meczu o awans do mistrzostw świata. W rozgrywkach World Grand Prix również rywalki były lepsze. "Biało-czerwone" mają więc rachunki do wyrównania.

Jedną z najbardziej znanych belgijskich siatkarek jest Frauke Dirickx, która przez trzy sezony grała w polskiej lidze. Doświadczona rozgrywająca broniła barw Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza i Impelu Wrocław. Oprócz Dirickx na naszych parkietach występowały: Valerie Courtois (siostra słynnego bramkarza Chelsea Londyn i reprezentacji Belgii Thibaut), Charlotte Leys i Helene Rousseaux. W kadrze jest także mająca polskiej korzenie Kaja Grobelna. Większość zawodniczek z obecnej reprezentacji Belgii ma na koncie brązowy medal mistrzostw Europy z 2013 roku. Jest to więc zespół zgrany i na pewno groźny. Na dodatek, Belgijki od meczu z Polkami rozpoczynają swój udział w turnieju w Ankarze. "Biało-czerwone" mają natomiast w nogach pięciosetowy bój z Rosją.

Awans Polek do półfinału jest jak najbardziej realny, ale w starciu z Belgijkami trzeba walczyć o komplet punktów. W innym przypadku sytuacja "Biało-czerwonych" mocno się skomplikuje, bo na koniec fazy grupowej czeka je pojedynek z Włoszkami.

Reklama

Mecz Polska - Belgia rozpocznie się o godz. 15.30. Transmisja w TVP Sport.

Awans na igrzyska wywalczy tylko zwycięzca turnieju, a druga i trzecia drużyna uzyska prawo startu w kwalifikacjach interkontynentalnych w Japonii, które rozegrane zostaną na przełomie maja i czerwca.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Belgia!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje