"Strefa medalowa to nasz cel. Ta grupa wywalczyła mistrzostwo Europy, więc jest świadoma swoich umiejętności i tego, po co pojechała na ten turniej. Dlatego też nie będziemy umniejszać tego celu, tym bardziej po tak długich przygotowaniach, dobrych sparingach" - przekonywał Marcin Orlik przed startem mistrzostw świata do lat 17. I faktycznie, Polki początkowo wyglądały na zespół, który jest w stanie wywalczyć medal czempionatu.
"Biało-Czerwone" rozgrywany w Chile turniej rozpoczęły od wygranej w trzech setach nad Argentyną, później ograły jeszcze Brazylię, Japonię, Chorwację i Hiszpanię. Z kompletem zwycięstw wygrały rywalizację w grupie C, awansowały do fazy pucharowej z pierwszego miejsca. A to sprawiło, że w 1/8 finału trafiły na czwartą drużynę grupy A, czyli Tajlandię.
Tajki z grupy wyszły z czwartego miejsca, przegrały trzy z pięciu spotkań i wydawało się, że nie będą stanowiły poważnej przeszkody dla świetnie dysponowanych Polek. W meczu, który rozegrano w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego, doszło jednak do przykrej niespodzianki.
Mistrzostwa świata siatkarek U17. Niespodzianka w meczu Polska - Tajlandia
Polki dobrze weszły w mecz z Tajkami, po dobrych serwisach Klaudii Bladochy prowadziły 3:0, punkty z ataku dokładała też Aleksandra Wika. Rywalki goniły wynik, w końcówce seta zaczęły korzystać z błędów podopiecznych Orlika i wygrały 25:19. Druga partia z kolei początkowo była bardzo wyrównana, gra toczyła się punkt za punkt. Rywalki dobre grały blokiem, czytały grę "Biało-Czerwonych" i triumfowały 25:21.
Polskie siatkarki rzuciły się do odrabiania strat, trzeci set był popisem w ich wykonaniu, zdeklasowały Tajki aż 25:10. Wydawało się, że to punkt zwrotny w meczu o ćwierćfinał, że już wróciły na odpowiednie tory i odwrócą losy rywalizacji. Tak się jednak nie stało, rywalki w czwartej partii dobrze się broniły, końcówka z kolei była wyrównana, w pewnym momencie na tablicy wyników pojawił się remis 20:20.
To jednak siatkarki z Tajlandii szybciej opanowały nerwy i domknęły seta wynikiem 25:23. Wygrały mecz 3:1 (25:19, 25:21, 10:25, 25:23) i awansowały do ćwierćfinału. Polki z kolei pożegnały się z marzeniami o medalu, pozostaje im walka o miejsca 9-12. Teraz zmierzą się z Wenezuelą, ten mecz zaplanowano na 14 sierpnia.













