Gwiazda Lavariniego zaskoczyła kibiców. Koniec kariery, a tu słowa o powrocie
Agnieszka Korneluk kilka dni temu poinformowała o zakończeniu kariery sportowej w wieku 31 lat. To dla wielu ekspertów i kibiców było potężne zaskoczenie. Teraz środkowa w rozmowie z TVP Sport wyjaśniła kulisy decyzji, którą podjęła już dawno temu. Zaznaczyła także, jakie plany ma na przyszłość, choć dała też cień nadziei na to, że być może kiedyś wróci na parkiet.

W środę (22 kwietnia) Stefano Lavarini odsłonił karty przed nadchodzącym sezonem reprezentacyjnym. W składzie "Biało - Czerwonych" zabrakło Agnieszki Korneluk, która postanowiła zakończyć karierę sportową.
"Dlaczego odkładałam to pożegnanie? Bo nikt ich nie lubi.. a to pożegnanie jest szczególne, bo po ponad 20 latach treningów, grze w reprezentacji od 2012 roku i profesjonalnej grze w klubach od 2013 roku ten etap mojego życia się kończy" - napisała 31-latka na Instagramie.
Agnieszka Korneluk zakończyła karierę. 31-latka wprost ws. macierzyństwa
Okazuje się, że decyzja o zakończeniu kariery dojrzewała w siatkarce bardzo długo.
Rozmawiając z trenerem przed poprzednim sezonem, powiedziałam mu, że to będzie mój ostatni raz w reprezentacji. Rozgrywki klubowe 2025/2026 również rozpoczęłam z myślą o zakończeniu kariery
Środkowa podkreśliła, że jej najbliższe otoczenie wiedziało o tym już od dawna. Kibice byli jednak mocno zaskoczeni decyzją Korneluk, która ma dopiero 31 lat. Dlaczego więc podjęła decyzję o tak wczesnym rozbracie z siatkówką?
- Cały czas spotykam się z pytaniami, dlaczego teraz. W moim odczuciu jest to wybór między karierą a rodziną. Tak jak napisałam w pożegnalnym poście, jako siatkarka ja się spełniłam, a teraz chcę się spełnić w roli żony i mamy. To jest dla mnie najważniejsze - powiedziała.
31-latka przyznała, że rodzina jest dla niej najważniejsza. - Marzę o tym, aby zostać mamą. Myślę, że jest to najpiękniejsze uczucie, jakie tylko może być - dodała.
Gwiazda Lavariniego zaskoczyła kibiców. Koniec kariery, a tu słowa o powrocie
Wiele siatkarek robi sobie przerwę na ciążę, a później wraca na parkiet. Korneluk nie miała jednak takiego planu. - Wydaje mi się, że są chwile, które można przeżyć tylko raz. Nie chciałabym pominąć jakiegokolwiek momentu z życia dziecka. Nie chcę tego żałować - podkreśliła. - Nigdy jednak nie mówię nigdy. Wiem, że życie pisze przeróżne scenariusze, choć w tym momencie nie zakładam, że wrócę do siatkówki. Taki plan nie jest nawet w tle mojej głowy - dodała.













