Spis treści:
- Tajlandia u progu wojny. Sebastian Świderski: "Bardzo mocno się zastanawiamy"
- FIVB zabrała głos ws. mistrzostw świata siatkarek. "Odbędą się zgodnie z planem"
- Polska ambasada ostrzegała
- Za niespełna miesiąc zaczynają się w Tajlandii mistrzostwa świata siatkarek
Tajlandia i Kambodża to kraje południowo-wschodniej Azji, które łączy ponad 800 kilometrów granicy. Kością niezgody pozostaje przynależność trzech świątyń. Konflikt, który ciągnie się od kilkudziesięciu lat, rozgorzał na nowo w ostatnich dniach. I to w krwawy sposób. Rannych zostało kilku tajlandzkich żołnierzy, zginęli cywile, po czym rozpoczął się ostrzał przygranicznych terytoriów.
Po wymianie ognia wzdłuż granicy tajskie wojsko wysłało myśliwce przeciwko kambodżańskim pozycjom. Świadkowie twierdzą, że na granicę wjechały czołgi tajlandzkiej armii. Kambodża miała zaś wykorzystać systemy rakietowe rosyjskiej produkcji do ataków na terenach coraz bardziej oddalonych od granic. Wciąż jednak każda ze stron ma własną wersję wydarzeń. Obie strony oskarżają się wzajemnie o otwarcie ognia. W strefie działań zbrojnych po obu stronach granicy ewakuowanych zostało już - według mediów - około 150 tysięcy osób.
Od rana miejscowego czasu na granicy Tajlandii i Kambodży jest znowu niespokojnie. Ruszyła zakrojona na szeroką skalę akcja militarna Tajlandii skierowana w sąsiada.
Tajlandia u progu wojny. Sebastian Świderski: "Bardzo mocno się zastanawiamy"
Według rzecznika rządu Jirayu Houngsuba stan wojenny został wprowadzony przez Dowództwo Obrony Granicznej Chanthaburi-Trat w celu ochrony suwerenności i integralności terytorialnej Tajlandii, a także życia i mienia narodu tajskiego.
Siedem okręgów w prowincji Chanthaburi obejmuje Mueang Chanthaburi, Tha Mai, Makham, Laem Sing, Kaeng Hang Maeo, Na Yai Am i Khao Khitchakut. Jedną z prowincji Trat jest Khao Saming.
Dowódca Obrony Granicznej Chanthaburi-Trat oświadczył, że wprowadzenie stanu wojennego na dodatkowych obszarach jest konieczne w celu rozmieszczenia sił wojskowych, policyjnych i cywilnych w celu ochrony kraju przed zagrożeniami zewnętrznymi.
Niniejsza deklaracja wchodzi w życie ze skutkiem natychmiastowym, to jest 25 lipca 2025 roku. Zarówno Chanthaburi, jak i Trat we wschodniej Tajlandii graniczą z Kambodżą.
O sytuację w Tajlandii i niepokoje związane z imprezą zapytaliśmy Sebastiana Świderskiego, prezesa Polskiego Związki Piłki Siatkowej.
- Bardzo mocno zastanawiamy się teraz nad tym, którą drogą iść. Czekamy zatem na pierwsze informacje z FIVB. Chcemy wiedzieć, jakie są ich plany. Czy będą coś z tym robić, czy nie? Niedawno mieliśmy okazję - jako związek - uczestniczyć w przenoszeniu mistrzostw świata. Trudno mi powiedzieć, jakie plany są teraz. Potem na pewno czekają nas rozmowy z ministerstwem sportu i ministerstwem spraw zagranicznych. Będziemy czekać na wytyczne stamtąd. Potrzebujemy trochę czasu, by otrzymać więcej informacji. Na pewno to jest gorący temat i będziemy o nim rozmawiać - powiedział Świderski w rozmowie z Interia Sport.
FIVB zabrała głos ws. mistrzostw świata siatkarek. "Odbędą się zgodnie z planem"
Nam udało się uzyskać oficjalne stanowisko Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB).
FIVB uważnie monitoruje rozwój sytuacji w regionie między Tajlandią a Kambodżą. Mistrzostwa świata odbędą się w Tajlandii zgodnie z planem. FIVB pozostaje w stałym kontakcie ze wszystkimi federacjami narodowymi i podmiotami zaangażowanymi w zawody, a bezpieczeństwo i dobro wszystkich uczestników oraz interesariuszy jest naszym najwyższym priorytetem
Ewentualnych decyzji co do dalszych losów mistrzostw świata należy spodziewać się w najbliższych dniach. Sprzyjają temu okoliczności - najważniejsi siatkarscy działacze spotkają się w Chinach przy okazji finałów Ligi Narodów siatkarzy.
Polska ambasada ostrzegała
Już kilkadziesiąt godzin temu ambasada Polski w Tajlandii ostrzegała, piszą w mediach społecznościowych: "Uwaga! W ostatnich dniach doszło do zaostrzenia sytuacji na granicy tajlandzko-kambodżańskiej. Lądowe przejścia graniczne pozostają zamknięte dla ruchu turystycznego. Na bieżąco śledź komunikaty władz miejscowych i stosuj się do zaleceń służb".
Konflikt zbrojny wpłynął już na organizację mistrzostw świata siatkarzy w 2022 r. Wówczas turniej miała gościć Rosja. Kilka miesięcy przed rozpoczęciem turnieju wojska Władimira Putina zaatakowały jednak Ukrainę. Początkowo FIVB w oficjalnych przekazach zapewniała o monitorowaniu sytuacji. Po tygodniu zdecydowała się jednak odebrać Rosji turniej. Organizację mistrzostw świata przejęły Polska i Słowenia. Nieoficjalnie słyszymy, że tym razem nasz kraj nie jest zainteresowany ewentualnym przejęciem turnieju.
Rosną emocje przed półfinałem Ligi Narodów siatkarek. Szykuje się hit
Za niespełna miesiąc zaczynają się w Tajlandii mistrzostwa świata siatkarek
Tymczasem za niespełna miesiąc w Tajlandii ruszają mistrzostwa świata siatkarek (22 sierpnia - 7 września). Rywalizacja z udziałem Polek odbywa się w czterech miejscowościach. Najbliżej granicy z Kambodżą - około 300 kilometrów w linii prostej - znajdują się Nakhon Ratchasima i Bangkok. Tam będzie rywalizować aż 16 zespołów.
Polki pierwsze mecze rozegrają na południu Tajlandii w Phuket. W grupie G ich rywalkami będą: Niemcy, Kenia i Wietnam. Awans zatem wydaje się pewny, a potem "Biało-Czerwone" mają się przenieść do Bangkoku.
Zobacz również:
















