Reklama

Reklama

El. MŚ siatkarek: Polska - Islandia 3:0

Polskie siatkarki pokonały Islandię 3:0 w meczu turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata 2018. Do Japonii pojedzie tylko najlepszy zespół.

Selekcjoner Jacek Nawrocki dokonał aż czterech zmian w podstawowej szóstce w porównaniu do spotkania z Cyprem. Miejsca zachowały tylko Zuzanna Efimienko i Malwina Smarzek. W środę zagrała także inna libero - Aleksandra Krzos.

Reklama

Pierwsza partia była nerwowa w wykonaniu "Biało-czerwonych". Niemal przez całego seta Polki miały problemy z dokładnym przyjęciem serwisu rywalek.

Do stanu 13:13 zespoły grały dość równo. W dalszej części seta warunki gry dyktowały jednak nasze siatkarki, wygrywając 25:16.

O drugim secie nie ma co pisać. Polki rządziły w nim niepodzielnie. Po pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:1, a po drugiej 16:3. Ostatecznie rozgromiły bezbronne Islandki do pięciu.

W trzeciej partii Islandki bardzo szybko zdobyły pięć punktów, obejmując prowadzenie 5:3, a na pierwszą przerwę techniczną zeszły przy stanie 8:3.

"Biało-czerwone" odrabiały systematycznie straty, doganiając rywalki. Piłkę meczową skończyła Tamara Kaliszuk atakiem z drugiej linii (25:18).

We wcześniejszych meczach Serbia pokonał Czechy 3:0 (25:19, 25:18, 26:24), a Słowacja wygrała z Cyprem, również 3:0 (25:15, 25:13, 25:10).

Poza początkiem trzeciego seta Serbki kontrolowały przebieg całego spotkania. W zespole wicemistrzyń olimpijskich z Rio de Janeiro wyśmienicie spisywała się Tijana Boszković, która zdobyła aż 28 punktów.

Zarówno Słowacja, jak i Cypr, przystąpiły do pojedynku bardzo zmotywowane. Słowaczki, które w pierwszym meczu uległy Czeszkom 1:3, musiały wysoko wygrać, by zachować szanse na zajęcie drugiego miejsca dającego możliwość gry w barażach. Cypryjki natomiast, dzięki swojej momentami dobrej grze w przegranym 0:3 starciu z Polską, po cichu liczyły na sprawienie niespodzianki i zwycięstwo w jednym z setów.

Niespodziewanych rozstrzygnięć jednak nie było i doświadczone Słowaczki z łatwością pokonały siatkarki znad Morza Śródziemnego. Cypryjki, które bardzo rzadko mają okazje grać z rywalami spoza tzw. federacji małych państw (w skład której wchodzą m.in. Malta, Luksemburg i San Marino), potrafiły nawiązać walkę tylko na początku dwóch pierwszych partii, po czym łatwo traciły zdobytą wcześniej przewagę.

Po dwóch seriach gier Polska i Serbia mają po dwa zwycięstwa.

W czwartek "Biało-czerwone" zagrają ze Słowacją. Początek o 20.30. Transmisja w Polsacie Sport.

Polska - Islandia 3:0 (25:16, 25:5, 25:18)

Polska: Maja Tokarska, Zuzanna Efimienko, Tamara Kaliszuk, Martyna Grajber, Malwina Smarzek, Marlena Pleśnierowicz, Aleksandra Krzos (libero) oraz Agata Witkowska (libero), Natalia Mędrzyk, Patrycja Polak.

Islandia: Jona Guolaug Vigfusdottir, Fjola Rut Svavarsdottir, Hugrun Oskarsdottir, Frida Sigurdardottir, Thelma Dogg Gretarsdottir, Berglind Gígja Jonsdottir, Birta Bjornsdottir (libero) - Asthildur Gunnarsdottir, María Run Karlsdottir, Steinunn Helga Bjorgolfsdottirm (libero), Erla Ran Eiriksdottir, Karen Bjorg Gunnarsdottir, Rosa Dogg Egisdottir.

Tabela po drugim dniu:

              M       pkt       sety

1. Polska     2        6        6:0

2. Serbia     2        6        6:0

3. Słowacja   2        3        4:3

4. Czechy     2        3        3:4

5. Cypr       2        0        0:6

6. Islandia   2        0        0:6

Po meczu powiedzieli:

Jacek Nawrocki (trener reprezentacji Polski): - Było nieźle, ale trzeba uwzględnić kontekst przeciwnika. Dziewczyny, które dziś dostały swoją szansę bardzo chciały grać jak najszybciej i jak najkrócej, by pokazać, że one też potrafią wygrywać na międzynarodowym poziomie. Przez to, na początku było trochę spięcia, ale w drugiej części meczu udało nam się rozluźnić i gra była już lepsza. Idea spotkania była taka, aby dać pograć tym dziewczynom, które nie zawsze mają na to szansę.

Maja Tokarska (środkowa reprezentacji Polski): - Nie musimy motywować się przed meczem z takimi rywalami jak Islandia. Gramy w Polsce, przed własną publicznością i kiedy zakładamy biało-czerwone koszulki jesteśmy gotowe. Wygrałyśmy drugim składem i choć każdy może powiedzieć, że to była tylko Islandia, to dla nas ważnym było to, że jako zmienniczki wyszłyśmy na parkiet i udźwignęłyśmy odpowiedzialność za wynik.

Dowiedz się więcej na temat: siatkarska reprezentacja Polski kobiet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje