Reklama

Reklama

El. ME siatkarek: Polska wygrała z Łotwą 3:0

Polskie siatkarki pewnie wygrały z Łotwą 3:0 (25:12, 25:15, 25:11) w Bydgoszczy w pierwszym meczu drugiego turnieju eliminacji mistrzostw Europy. "Biało-czerwone" są bardzo blisko awansu.

W pierwszym secie "Biało-czerwone" nie miały absolutnie żadnych problemów. Szybko wypracowały sobie bezpieczną przewagę (8:3), a od stanu 10:5 zdobyły dziesięć punktów z rzędu. 

Początek drugiej partii był wyrównany do stanu 5:5. Później nasze siatkarki systematycznie powiększały przewagę (20:11) i pewnie wygrały do 15.

Trzeci set był jednostronnym widowiskiem. Polki miały ogromną przewagę i rozbiły łotewski zespół do 11.

Największymi rywalkami Polek są Ukrainki, które jednak rozpoczęły turniej w Bydgoszczy od wpadki. W pierwszym spotkaniu uległy Szwajcarkom 1:3.

Reklama

Jeśli w sobotę podopieczne trenera Piotra Makowskiego pokonają Szwajcarki za trzy punkty, to zapewnią sobie pierwsze miejsce w eliminacyjnej grupie i tym samym bezpośredni awans bez względu na wyniki pozostałych meczów.

Zespół z drugiego miejsca wystąpi w barażach zaplanowanych na wiosnę przyszłego roku.

Po meczu powiedzieli:

Lana Sorokina (kapitan reprezentacji Łotwy): - Nie jestem usatysfakcjonowana wynikiem dzisiejszego meczu. Nie liczyłyśmy co prawda na wygraną, ale myślałyśmy, że zagramy nieco lepiej. Mamy nadzieję, że jutro będzie dla nas lepszy dzień.

Izabela Bełcik (kapitan reprezentacji Polski): - Naszym celem było wygrać tutaj 3:0 i zrealizowałyśmy ten plan. Wiadomo, że gra przy wysokim prowadzeniu, jak na przykład 20:9, może być nieco uśpiona. W takich momentach ciężko utrzymać koncentrację. Mam jednak nadzieję, że jutro jakieś dziwne piłki nie będą nam wpadały, a cały mecz będzie ciekawszy dla kibiców i ciekawszy dla nas, ale równie zwycięski.

Janis Leitis (trener reprezentacji Łotwy): - Miałem nadzieję, że moje siatkarki dzięki atmosferze jaka panowała w hali zagrają dziś nieco lepiej. Gra była bardzo nerwowa, dziewczyny na pewno nie pokazały tego poziomu na jakim potrafią grać. Nie myślałem, że spotkanie z Polską wygramy, ale oczekiwałem tego samego co udało się nam zrobić w pierwszym turnieju w Szwajcarii. Miałem nadzieję, że zagramy efektywniej i zdobędziemy około 20 punktów w setach. To nie był jednak nasz dzień.

Piotr Makowski (trener reprezentacji Polski): - Łotwa z pewnością potrafi grać lepszą siatkówkę. W ostatnim secie w Lugano Łotyszki prowadziły kilkoma punktami i musieliśmy porobić zmiany, które doprowadziły nas do sukcesu. Udało się oczywiście wygrać tamten mecz, ale wiedzieliśmy, że nie możemy w żaden sposób odpuścić, bo zespół z Łotwy momentami pokazuje dobrą siatkówkę. Tak samo Szwajcarki udowodniły dziś zwycięstwem z Ukrainą, że potrafią grać. Dlatego jutro musimy być maksymalnie skoncentrowani i grać swoje.

Polska - Łotwa 3:0 (25:12, 25:15, 25:11)

Polska: Joanna Wołosz, Izabela Kowalińska, Agnieszka Kąkolewska, Maja Tokarska, Klaudia Kaczorowska, Malwina Smarzek, Agata Durajczyk (libero) oraz Katarzyna Zaroślińska, Izabela Bełcik, Katarzyna Połeć, Elżbieta Skowrońska.

Łotwa: Sanda Ragozina, Zane Malasevska, Enija Bidzane, Anete Brinke, Lana Sorokina, Karina Filipjonoka, Kristine Lece (libero).

Program meczów w Bydgoszczy:

piątek

Szwajcaria - Ukraina 3:1 (19:25, 25:15, 25:23, 25:19)

Polska - Łotwa 3:0 (25:12, 25:15, 25:11)

sobota

Ukraina - Łotwa (17.30)

Polska - Szwajcaria (20.00)

niedziela

Szwajcaria - Łotwa (17.30)

Polska - Ukraina (20.00)

Tabela:

1. Polska     4  11  12-2

2. Ukraina    4  7  9-6

3. Szwajcaria 4  6  6-8

4. Łotwa      4  0  1-12

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje