Ostatnie miesiące dla Martyny Łukasik są wyjątkowo trudne. Zaczęło się od poważnej kontuzji, odniesionej w trakcie treningu. Teraz natomiast okazało się, że uraz ma dla niej kolejne, poważniejsze konsekwencje, aniżeli brak wyjazdu na mistrzostwa Europy z kadrą narodową. Jej nowy klub SAGA Hisamitsu Springs ogłosił w poniedziałek, że kontrakt zawodniczki został rozwiązany.
Kolejny cios dla Martyny Łukasik. Klub ogłosił rozstanie
Umowę z japońskim klubem Łukasik podpisała na początku lipca. I nie dane będzie jej nawet zadebiutować w jego barwach. W związku z sytuacją zdrowotną siatkarki kontrakt został rozwiązany.
Za porozumieniem stron rozwiązaliśmy kontrakt z Martyną Łukasik, która miała dołączyć do drużyny w sezonie 2026/27
Siatkarka reprezentacji Polski wydała także sama oświadczenie skierowane do japońskich kibiców. Wyraziła żal z powodu obrotu spraw i podziękowała klubowi za wsparcie.
"Bardzo dziękuję za wasze nieustające, ciepłe wsparcie. Niestety, muszę przekazać wam bardzo smutną wiadomość. Z powodu kontuzji odniesionej podczas rozgrywek LN zdecydowałam się wycofać z gry w barwach SAGA Hisamitsu Springs w tym sezonie. Z niecierpliwością wyczekiwałam chwili, gdy będę mogła wystąpić jako zawodniczka tego klubu, jednak musiałam podjąć tę trudną decyzję" - napisała.
"Klub wykazał się ogromnym zrozumieniem i troską wobec mojej sytuacji. Uznałam jednak, że w tej chwili najważniejsze jest skupienie się na powrocie do zdrowia. Całą swoją energię poświęcę rehabilitacji, mając na celu dzień, w którym znów będę mogła się z wami spotkać. To właśnie silne pragnienie ponownego spotkania z wami jest dla mnie największą siłą napędową, która pozwala mi iść naprzód. Bardzo dziękuję" - brzmiała dalsza część wiadomości od 26-latki, która została skreślona już z kadry japońskiego zespołu.
Trudny okres polskiej siatkarki. Nie może pomóc koleżankom na ME
To kolejny cios dla Łukasik, która w lutym także rozwiązała kontrakt z klubem z powodu kontuzji. Wówczas była siatkarką Galatasaray, a z powodu przedłużającej się kontuzji nadgarstka przedwcześnie odeszła z drużyny.
Jej problemy zdrowotne to cios zarówno dla samej siatkarki, jak i reprezentacji, a także klubu, który właśnie ją skreślił. Łukasik miała stanowić o sile ataku Hisamitsu Springs, a tamtejsi działacze wiązali z nią spore nadzieje. Podobnie jak Stefano Lavarini, który stawiał na nią regularnie - była podstawową przyjmującą Biało-Czerwonych.
















