Polskie siatkarki rozgrywane w Chile mistrzostwa świata do lat 17 rozpoczęły od ogrania w trzech setach Argentynek, w kolejnych meczach grupy C ograły jeszcze Brazylię (3:2), Japonię (3:1), Chorwację (3:0) i Hiszpanię (3:0). Pewnie wygrały rywalizację w grupie, do fazy pucharowej awansowały z pierwszego miejsca. W 1/8 finału zmierzą się z Tajlandią.
Pokaźną cegiełkę do tych zwycięstw dokładała Aleksandra Wika, która jest najlepiej punktującą i serwującą zawodniczką naszego zespołu, w tym drugim elemencie wyróżnia się zresztą też na tle rywalek, po fazie grupowej zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji najlepiej zagrywających siatkarek. 16-letnia przyjmująca błyszczy też w innych aspektach, dobrze przyjmuje i broni, jest jedną z liderek drużyny Marcina Orlika.
W naszej reprezentacji nie brakuje zawodniczek wywodzących się z siatkarskich rodzin. Atakująca Maja Przybyłkowicz jest młodszą siostrą Jakuba, który w tym roku zadebiutował w seniorskiej drużynie prowadzonej przez Nikolę Grbicia. Również Aleksandra Wika ma silne konotacje siatkarskie, tę dyscyplinę zawodowo uprawiali bowiem jej rodzice.
Aleksandra Wika pochodzi z siatkarskiej rodziny. Ojciec grał na igrzyskach
Aleksandra jest córką Anny Białobrzeskiej i Marcina Wiki. Anna grała zarówno w siatkówkę halową, jak i plażową, na piasku osiągała największe sukcesy, bo dwukrotnie, w latach 2003 i 2005, zdobywała tytuł mistrzyni kraju. Marcin z kolei postawił na siatkówkę halową, w czasie swojej bogatej kariery był związany m.in. z Jastrzębskim Węglem, Asseco Resovią Rzeszów czy Indykpolem AZS-em Olsztyn. Na swoim koncie ma medale mistrzostw kraju i Puchar Polski.
Marcin Wika zagrał też w seniorskiej reprezentacji kraju, w 2008 roku ówczesny selekcjoner "Biało-Czerwonych" Raul Lozano zaprosił przyjmującego na zgrupowanie kadry. Ten odwdzięczył się świetną grą w turniejach towarzyskich, został okrzyknięty najlepszym przyjmującym Memoriału Huberta Jerzego Wagnera i najlepszym serwującym Memoriału Zdzisława Ambroziaka.
Wika zagrał też w meczach o stawkę, oglądaliśmy go zarówno w Lidze Światowej, jak i w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk. Na same igrzyska przyjmujący też pojechał, grał w drużynie u boku takich gwiazd jak Michał Winiarski, Piotr Gruszka, Paweł Zagumny, Mariusz Wlazły, Sebastian Świderski czy Krzysztof Ignaczak. Razem z kolegami dotarł do ćwierćfinału, w którym Polaków pokonali Włosi.
Czas pokaże, czy Aleksandra pójdzie w ślady ojca i również zagra w seniorskiej reprezentacji kraju. Jedno jest pewne - nastolatka dysponuje olbrzymim potencjałem, pokazały to m.in. ubiegłoroczne mistrzostwa Europy do lat 16. Wika była wówczas kapitanką naszej drużyny, która sięgnęła po złoto, sama przyjmująca została uznana za MVP turnieju. Teraz razem z koleżankami walczy o medal mistrzostw świata, a niewykluczone, że za kilka lat będzie rywalizowała o najwyższe cele już wśród seniorek.













