Cios dla Malwiny Smarzek, od razu wyjechała z Turcji. Stefano Lavarini już dostał wiadomość
Końcówka sezonu w lidze tureckiej była ciosem dla Malwiny Smarzek - zespół Polki zajął bowiem dopiero dziewiąte miejsce w fazie zasadniczej, przez co nie mógł przystąpić do play-offów. Po zakończeniu rozgrywek siatkarka kadry Stefano Lavariniego opuściła kraj nad Bosforem i obrała dość egzotyczny kierunek. A tam zachwyca, czym wysłała "wiadomość" trenerowi reprezentacji - Smarzek jest w formie i może być ważnym ogniwem kadry narodowej.

Malwina Smarzek przed rozpoczęciem sezonu 2025/2026 zdecydowała się na podpisanie pierwszego w życiu kontraktu z tureckim klubem, związała się wówczas z Kuzeyboru SK. Polka odnalazła się w nowej rzeczywistości, zdobyła 387 punktów, co dało jej 14. miejsce w klasyfikacji najlepiej punktujących siatkarek rozgrywek. Dobra postawa zawodniczki kadry Stefano Lavariniego nie pomogła jednak zespołowi w awansie do play-offów.
Kuzeyboru SK po rozegraniu 26 kolejek uplasował się na dziewiątym miejscu w ligowej tabeli, a tylko osiem najlepszych drużyn uzyskiwało awans do dalszej fazy rozgrywek. Ekipy z miejsc 5-8 rywalizowały między sobą, z kolei cztery najwyżej sklasyfikowane kluby przystąpiły do walki o medale.
Decydujące rozstrzygnięcia Smarzek mogła już jedynie śledzić w telewizji, ona sezon w Turcji zakończyła 14 marca, wówczas zespół Polki na zakończenie fazy zasadniczej pokonał 3:0 Besiktas.
Niespełna 30-letnia zawodniczka mogłaby teraz wypoczywać na wakacjach i regenerować się przed sezonem reprezentacyjnym, bo zapewne wkrótce otrzyma powołanie od Stefano Lavariniego. Smarzek postawiła jednak na inny wariant i potwierdziła, że jest siatkarskim obieżyświatem. Zawodniczka, która w przeszłości poza Polską grała też we Włoszech, Rosji i Brazylii, podpisała kontrakt z występującym w lidze indonezyjskiej Jakarta Popsivo Polwan.
Malwina Smarzek spełnia się w Indonezji. Świetna forma Polki
Polska atakująca dołączyła do zespołu przed fazą play-off, a w tej biorą cztery najwyżej sklasyfikowane zespoły fazy zasadniczej (do rozgrywek notabene przystąpiło tylko siedem zespołów). Wspomniane cztery drużyny rozgrywają ze sobą po dwa mecze na zasadzie każdy z każdym, następnie dwa kluby z największą liczbą punktów przystąpią do walki o złoto, pozostałe dwie ekipy rozstrzygną między sobą kwestię trzeciego miejsca w mistrzostwach kraju.
Siatkarki Jakarta Popsivo Polwan fazę play-off zaczęły 3 kwietnia, tego też dnia klub oficjalnie powitał Smarzek jako swoją nową zawodniczkę. Debiut Polki nie był wymarzony, jej drużyna przegrała 0:3 z Jakarta Garuda Jaya. Następnego dnia gwiazda kadry Lavariniego znowu nie miała powodów do radości, tym razem uległa 1:3 Jakarta Pertamina Enduro.
Przełamanie nadeszło tydzień później, Smarzek razem z koleżankami wygrała 3:1 z Jakarta Electric PLN, aż 28 punktów w tym meczu zdobyła Polka. Następnego dnia nasza atakująca znowu zachwyciła, ponownie była najskuteczniejszą siatkarką swojej drużyny, dołożyła bowiem 25 "oczek" do jej dorobku w starciu z Gresik Phonska Plus Pupuk Indonesia. To na nic się zdało, rywalki triumfowały 3:1.
Przed drużyną Smarzek jeszcze dwa mecze w tej fazie - najpierw czeka ją starcie z Jakarta Pertamina Enduro (17 kwietnia), a następnego dnia z Jakarta Electrik PLN. Drużyna Polki jest jednak w bardzo trudnej sytuacji, ma zaledwie trzy punkty na koncie i jest o krok od pożegnania się z marzeniami o finale. Nawet jeśli to nastąpi, Jakarta Popsivo Polwan będzie miała jeszcze szansę na zwieńczenie sezonu wywalczeniem brązowego medalu.
Polskich kibiców oraz Stefano Lavariniego może cieszyć jednak dobra forma Smarzek, która szybko odnalazła się w nowym otoczeniu. I chociaż liga indonezyjska jest znacznie słabsza od tureckiej, to wyniki naszej reprezentantki i tak imponują. A atakująca wysyła jasny sygnał selekcjonerowi po sezonie w Turcji, w którym... musiała uznać wyższość dwóch innych Polek występujących na tej pozycji.
Więcej punktów zdobyły bowiem Julia Szczurowska (495 "oczek", trzecia w gronie najlepiej punktujących) i Magdalena Stysiak (398, 12. miejsce), które, podobnie jak Smarzek, zakończyły już sezon (Stysiak w barwach Eczacibasi zdobyła brązowy medal, Szczurowska razem z Besiktasem zajęła dopiero 10. miejsce), ale w przeciwieństwie do koleżanki z kadry nie zdecydowały się na dołączenie do którejś z zagranicznych ekip na fazę play-off. Stysiak w kolejnym sezonie zobaczymy w Brazylii, z kolei Szczurowska ma dołączyć do byłego klubu Smarzek, Kuzeyboru. A co ze Smarzek? Ta po zakończeniu sezonu w Indonezji ma wrócić do Turcji, z doniesień medialnych wynika, że związe się z Ilbankiem Ankara.















