Reklama

Reklama

Alojzy Świderek: Glinka nie dała się namówić

Mimo starań selekcjonera reprezentacji siatkarek Alojzego Świderka, a także władz związku, nie udało się przekonać Małgorzaty Glinki-Mogentale do udziału w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Londynie.

"Gosia została przy swoim stanowisku, że nie czuje się na siłach by grać w reprezentacji. Szkoda, bo jej obecność byłaby dużym bonusem dla całego zespołu, zarówno pod względem sportowym, jak i mentalnym. Widziałem jej kilka meczów w telewizji i na żywo w Stambule - uważam, że jest w bardzo dobrej formie" - powiedział Świderek.

Reklama

Jak przyznał szkoleniowiec, dwie zawodniczki - Milena Radecka oraz Natalia Bamber-Laskowska -poprosiły o niepowoływanie ich do kadry ze względów zdrowotnych.

"Milena powiedziała mi, że ma problemy z kręgosłupem i rezygnuje z gry w kadrze w tym roku. Z Natalią rozmawiałem o jej udziale w reprezentacji jeszcze przed sezonem ligowym. Ona jest po poważnej kontuzji kręgosłupa i przyznała mi, że czasami ból powraca. Wówczas nie może praktycznie grać" - tłumaczył szkoleniowiec.

Nie wszystkie zawodniczki będą mogły stawić się na zgrupowaniu w wyznaczonym terminie. Występująca w Azzerail Baku Karolina Kosek do Szczyrku dotrze dopiero po 15 kwietnia. Azerbejdżan nie gra w turnieju kwalifikacyjnym i u nich liga trwa dłużej. A klub ma obowiązek zwolnić reprezentantkę kraju nie później niż dwa tygodnie przed turniejem" - wyjaśnił Świderek.

Turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich odbędzie się w dniach 1-6 maja w tureckiej Ankarze. Biało-czerwone zagrają w grupie B z Serbią, Rosją i Holandią. W grupie A, poza reprezentacją gospodyń, wystąpią Niemki, Bułgarki oraz Chorwatki. Prawo startu w Londynie wywalczy tylko zwycięzca. Dla polskich siatkarek to ostatnia szansa na uzyskanie kwalifikacji olimpijskiej.

Dowiedz się więcej na temat: glinka | Alojzy Świderek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama