To były historyczne mistrzostwa Europy w siatkówce plażowej. Nie tylko dlatego, że po raz pierwszy odbywały się w Polsce - w Starych Jabłonkach, które 13 lat wcześniej gościły mistrzostwa świata. Historyczna była również stawka - po raz pierwszy mistrzowie i mistrzynie kontynentu za wygraną otrzymali przepustkę na igrzyska olimpijskie w Los Angeles. I to na dwa lata przed najważniejszą imprezą czterolecia.
Walka o złoto była zacięta zwłaszcza wśród siatkarzy. O pierwszym mistrzostwie Europy dla pary Holting Nilsson/Andersson przesądził dopiero tie-break. Pokonali w nim obrońców tytułu z Norwegii, Andersa Mola i Christiana Soruma. Do niedzielnego popołudnia w Starych Jabłonkach młodzi Szwedzi - Elmer Andersson ma 20 lat, jego partner jest o rok starszy - nie ograli doświadczonych Norwegów jeszcze nigdy.
- To był jeden z najtrudniejszych meczów w mojej karierze. Przeciwko Norwegom zawsze gra się bardzo trudno, są jednym z najlepszych, najbardziej utytułowanych duetów. Zagraliśmy jednak bardzo dobrze. To niesamowite uczucie wygrać z nimi po raz pierwszy. Finał mistrzostw Europy był do tego całkiem dobrą okazją - opowiada Jacob Holting Nilsson.
Szwedzi podbili Polskę. Nie tylko siatkarze
Za młodymi Szwedami kapitalne miesiące. Kiedy przed rokiem przyjechali do Starych Jabłonek na turniej Pro Tour, nie liczyli się w walce o czołowe miejsca i odpadli na wczesnym etapie zawodów. Kilka miesięcy później zostali już wicemistrzami świata, przegrywając finał z rodakami, mistrzami olimpijskimi z Paryża - parą Ahman/Hellvig.
Teraz są mistrzami Europy. W Starych Jabłonkach pokonali nieco starszych kolegów - oba duety wspólnie trenują - w półfinale.
Byliśmy już raz w Los Angeles, rozgrywaliśmy tam turniej. Do igrzysk zostało jeszcze dużo czasu, dwa lata, ale oczywiście niesamowicie jest mieć już zapewniony awans. To było nasze marzenie, od kiedy zaczęliśmy wspólnie grać
Szwedów na trybunach w Starych Jabłonkach dopingowało sporo kibiców ze Skandynawii. Przez cały turniej byli jedną z najgłośniejszych i najbardziej widocznych grup. Wśród zagranicznych kibiców ustępowali jedynie świetnie się bawiącym Łotyszom, którzy wspierali duet Graudina/Samoilova - ostaecznie skończył na trzecim miejscu.
- Zazwyczaj nie wspiera nas aż tylu rodaków. To bardzo miło mieć ich tutaj. Turniej był rozgrywany dość blisko Szwecji, cieszymy się z ich wsparcia - podkreśla Holting Nilsson.
Francuzi z historycznym medalem. Teo Rotar aż przemówił po polsku
Równie uśmiechnięci byli zdobywcy brązowych medali. Teo Rotar i Arnaud Gauthier-Rat w meczu o trzecie miejsce również potrzebowali do triumfu tie-breaka, ale ostatecznie pokonali faworyzowany duet Ahman/Hellvig.
I mimo że aż tylu fanów na trybunach nie mieli, także wywiozą z Polski wyjątkowe wspomnienia. Tym bardziej że Francja na medal ME w siatkówce plażowej czekała od 1993 r., czyli od pierwszej edycji imprezy.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni i dumni, to nasz pierwszy medal w mistrzostwach Europy, pierwszy od dawna dla naszego kraju. Pokonaliśmy jeden z najlepszych zespołów na świecie, jesteśmy bardzo szczęśliwi. Zawsze, kiedy przyjeżdżamy do Starych Jabłonek, atmosfera jest bardzo fajna, przychodzi bardzo dużo ludzi. Stadion jest świetny do gry. Po prostu chcę powiedzieć: "dziękuję" - zaznacza Rotar, który ostatnie słowo powiedział po polsku. To samo zrobił jeszcze na boisku, w wywiadzie emitowanym kibicom.
Złote medalistki z Holandii zachwycone. "To szalone, niewiarygodne"
Mniej zacięta była rywalizacja o złoty medal wśród kobiet. Rewelacyjny duet z Hiszpaniii Izuzquiza/Moreno Matveeva dotarł do finału, ale w nim kolejnej niespodzianki już nie sprawił. Po spotkaniu wygranym 2:0 z symbolicznymi biletami do Los Angeles mogły pozować Holenderki - Katja Stam i Raisa Schoon.
- To szalone, niewiarygodne, jesteśmy tak szczęśliwe! Pracowałyśmy na to tak długo… To był nasz najważniejszy turniej w roku i udało nam się. Igrzyska? To cały czas wydaje się daleka perspektywa, ale to, że mamy tę przepustkę w naszych rękach, to niewiarygodne. To nasz wielki cel, ale chcemy więcej, a nie tylko bilet! - zaznacza rozradowana Stam.
Po brąz sięgnęły wspomniane Łotyszki, które w meczu o trzecie miejsce pokonały francuski duet Vieira/Chamereau. Wszystkie te pary, oprócz Holenderek, walkę o kwalifikację na igrzyska rozpoczną już w przyszłym sezonie.
Ze Starych Jabłonek Damian Gołąb
Polska nadzieja na medal zgasła. Siatkarz odsłania kulisy. Dlatego się nie udało















