Reklama

Reklama

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle może przejść do historii całego polskiego sportu

Jak na tak duży kraj jak Polska, mamy niewiele sukcesów w najważniejszym europejskim pucharze rozmaitych sportów. Puchar Europy udało się zdobyć tylko ośmiokrotnie, z czego zaledwie raz w siatkówce. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w sobotę wieczorem może więc napisać historię całego polskiego sportu.

Kilkukrotnie zdarzało się, że polskie drużyny dochodziły do finałów najważniejszego z pucharów - Pucharu Europy czy Ligi Mistrzów - ale w większości go przegrywały. Przypadków, gdy udało się zwyciężyć i podnieść najważniejsze trofeum mamy w całych dziejach polskiego sportu zaledwie kilka. 

Płomień Sosnowiec i 43 lata czekania

W siatkówce taki przypadek zdarzył się raz - w 1978 roku Płomień Sosnowiec (Milowice) był pierwszym i na wiele lat jedynym polskim zespołem, który triumfował w Pucharze Europy. Siatkarze Płomienia podczas rozgrywanego w formie turnieju finału rozgrywek w szwajcarskiej Bazylei ograli 3-0 Boronkay Stambuł z Turcji, 3-1 Starlift Blokkeer Rijswijk z Holandii oraz 3-2 Aero Odolena Voda z Czechosłowacji. To był wielki sukces, a na powtórkę czekamy już 43 lata.

Reklama

W 2012 roku Skra Bełchatów, a w 2015 roku Asseco Resovia Rzeszów przegrywały finał Pucharu Europy/ Ligi Mistrzów z rosyjskim zespołem Zenita Kazań, czyli ekipą wyeliminowaną w tej edycji przez ZAKSA Kędzierzyn Koźle.

U kobiet natomiast w 1961 i 1963 roku w finale Pucharu Europy znalazły się siatkarki AZS AWF Warszawa, ale przegrały w obu tych przypadkach z Dinamem  Moskwa ze Związku Radzieckiego, zresztą po dramatycznej walce. 

Dla polskiej siatkówki zatem gra ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w tegorocznym finale Ligi Mistrzów, w którym przeciwnikiem Polaków będzie renomowany włoski zespół Trentino, to ogromne wydarzenie. Jest to jednak przełomowy moment dla całego polskiego sportu. Triumfów w tych najważniejszych rozgrywkach nie ma bowiem wiele.

Vive Kielce, Pocztowiec Poznań, Siarka Tarnobrzeg, Wybrzeże Gdańsk

W 1985 roku najlepszą drużyną Europy w rozgrywkach zespołowych w tenisie stołowym zostało Wybrzeże Gdańsk, którego znakomity zespół tworzyły wówczas takie gwiazdy jak Andrzej Grubba, Leszek Kucharski i Andrzej Jakubowicz. Polacy wygrali wtedy w finale z węgierskim zespołem BVSC Budapeszt, a przecież w 1981 roku byli też w finale tych rozgrywek. Wówczas ulegli Węgrom, ekipie budapesztańskiego Spartakusa. Ten ich sukces powtórzyła w 2015, 2019 i 2020 roku Siarka Tarnobrzeg.

Także Węgrzy byli finałowymi rywalami w Pucharze Europy piłkarzy ręcznych Vive Kielce. W 2016 roku kielczanie wygrali Ligę Mistrzów po triumfie w decydującym meczu nad MVM Veszprem 39-38. 

Najwięcej, bo dwa triumfy w Pucharze Europy, ma na koncie drużyna Pocztowca Poznań. Wygrywała ona rozgrywki najważniejszego pucharu w hokeju na trawie w hali w 2003 i 2007 roku. W pierwszym przypadku poznaniacy pozostawili w pokonanym polu 4-3 niemiecki zespół Uhlenhorster UHC Hamburg i to na jego terenie, w hamburskiej hali, a cztery lata później wyprzedzili austriacką ekipę Arminen Wiedeń. Wtedy w hali we francuskim mieście Lille zwyciężyli 6-3. Dodajmy, że poznaniacy to absolutni rekordziści, bowiem w pierwszej dekadzie XXI wieku aż sześciokrotnie wystąapili w finale Pucharu Europy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje