Wściekłość w Rosji po decyzji Polski. Chcą dla nas takiej kary. "Nadszedł czas"
Nie opadł kurz po tym, jak Arina Fiedorowcewa nie została wpuszczona do Polski na mecz swojej drużyny w siatkarskiej Lidze Mistrzyń. Polski rząd jest restrykcyjny, jeśli chodzi o wydawanie wiz dla Rosjan i w tym przypadku absolutnie nie zrobił wyjątku. Twarde stanowisko wywołało w Moskwie wściekłość. Najpierw grzmiała matka rosyjskiej zawodniczki, teraz głos zabiera niegdysiejsza mistrzyni olimpijska. Oto jakiej kary chcą dla Polski.

Nie milkną echa meczu PGE Budowlani Łódź z Fenerbahce Stambuł w siatkarskiej Lidze Mistrzyń. Polska drużyna wyraźnie przegrała z siatkarskim hegemonem 0:3 (16:25, 20:25, 11:25), a samo spotkanie trwało tylko 67 minut. I to wszystko mimo braku w składzie tureckiej ekipy jednej z liderek, Ariny Fiedorowcewej. Wokół jej absencji jest sporo kontrowersji. Nie brakuje komentarzy prosto z Moskwy.
Zakaz wstępu dla rosyjskiej siatkarki. Burza w Moskwie
Na długo przed rozpoczęciem siatkarskiego pojedynku mówiło się o tym, że wraz z drużyną ze Stambułu do Łodzi nie przyleci Arina Fiedorowcewa. Wszystko przez problemy wizowe. Rząd z premierem Donaldem Tuskiem na czele wyraża jasne stanowisko w sprawie wjazdu Rosjan na teren Polski. Mówił o tym minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki w kontekście udziału rosyjskich zawodników w konkursach PŚ w skokach narciarskich w Zakopanem, lecz sprawa nie dotyczy tylko skoczków.
"Nie będziemy witać Rosjan w Polsce. Nie chcę tu robić jakichkolwiek dywagacji. Nie ma takiej możliwości, więc sprawa jest zamknięta. Państwo polskie ma oczywiście narzędzia i to ono decyduje w kwestii obywateli innych krajów, którzy będą w Polsce występować, nie tylko jeśli chodzi o kwestie sportowe. Takiej możliwości zatem nie ma" - mówił cytowany przez Przegląd Sportowy Onet.
Absencję zawodniczki potwierdził klub. "Ze względu na ograniczenia nałożone przez Polskę na obywateli Rosji, jej wniosek o wizę Schengen został złożony za pośrednictwem innego kraju europejskiego, jednakże (…) został odrzucony" - przekazano w komunikacie.
Obecna wiza wygasła z końcem roku i nie było możliwości złożenia nowego wniosku wizowego za pośrednictwem innego kraju. W związku z tym nie będzie mogła wziąć udziału w meczu
Sprawa wywołała w Rosji ogromne poruszenie. Oburzenie wyraziła Jekaterina Fiedorowcewa, matka, a zarazem agentka Ariny. "Odmowa wydania sportowcowi wizy na udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów narusza zasady uczciwej rywalizacji sportowej i jest przejawem braku szacunku nie tylko wobec sportowca i Fenerbahce, ale także wobec całej Turcji" - grzmiała.
Teraz dołącza do niej Swietłana Żurowa, deputowana Dumy Państwowej, niegdysiejsza mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie szybkim. Domaga się kary dla Polski i innych krajów, które nie wpuszczają do siebie rosyjskich sportowców, uniemożliwiając im międzynarodowe występy.
"Jeśli nie przyznajecie wiz Rosjanom i Białorusinom, wasz kraj nie powinien organizować międzynarodowych turniejów. Uważam, że nadszedł czas, aby to jasno określić na poziomie rekomendacji MKOl. Jeśli kraj deklaruje chęć organizacji mistrzostw lub uczestnictwa w lidze międzynarodowej, nie ma prawa, z jakiegokolwiek powodu, odmówić udziału sportowcom z innego kraju" - obwieszcza cytowana przez Match TV.
O ile odmowa wjazdu dla prezydenta czy innych rządzących jest dla niej jako tako zrozumiała, o tyle banicja sportowców już nie. "Myślę, że sam incydent z techniczną porażką w Łodzi wystarczyłby, żeby Polacy zrewidowali swoje stanowisko w sprawie wydawania wiz rosyjskim sportowcom. To tak, jak wtedy, gdy Wimbledonowi grożono sankcjami za odmowę wjazdu Rosjanom. Wtedy organizatorzy szybko rozwiązali wszystkie problemy" - podsumowuje.












