Bartosz Łosiak i Michał Bryl byli jedyną polską parą, która po pierwszym dniu rywalizacji w mistrzostwach Europy miała szansę na awans do 1/8 finału bezpośrednio z pierwszego miejsca w grupie. Turniej w Starych Jabłonkach rozpoczęli bowiem bardzo dobrze, od wygranej 2:0 ze szwajcarskim duetem Dillier/Fluckiger.
"Jeżeli w prespektywie całego turnieju myślimy o tym, by grać jak najdłużej, na pewno musimy wskoczyć na wyższy level. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będziemy prezentować lepszy poziom" - zaznaczał jednak po pierwszym spotkaniu Łosiak.
Trudny początek polskiej pary. Włochom nie przeszkodziła nawet nieplanowana przerwa
O pierwsze miejsce w grupie G polski duet grał w czwartek. Po drugiej stronie stanęli Włosi - Samuele Cottafava i Gianluca Dal Corso, którzy na inaugurację turnieju pokonali duet z Anglii. Podobnie jak Polacy, nie stracili w nim seta.
Mecz o pierwsze miejsce w grupie lepiej rozpoczęli "Biało-Czerwoni". Po bloku Bryla objęli prowadzenie 6:3. Włosi szybko zgłaszali pretensje do arbitra, ale ten odrzucił ich prośbę o challenge. Potrafili jednak odpowiedzieć blokiem i doprowadzić do remisu 7:7. Przy przerwie technicznej prowadzili 11:10.
As serwisowy Cottafavy dołożył do ich przewagi drugi punkt.Do remisu 15:15 doprowadził kolejny blok Bryla. Tyle że trzy kolejne akcje wygrali Włosi. Nie wybiła ich z rytmu nawet dość długa przerwa spowodowana wyrwaniem jednej z taśm wyznaczających boisko. Gdy zawodnicy wrócili do gry, Włosi przypieczętowali zwycięstwo 21:17.
Pierwsza porażka Łosiaka i Bryla w Starych Jabłonkach. Trudniejsza droga do medalu
Drugiego seta to Włosi rozpoczęli lepiej, po bloku Cottafavy prowadzili 8:4. Polacy byli jednak w stanie zmniejszyć straty do punktu, atakami z drugiej piłki rywali zaskakiwał Łosiak. Rywale znów odpowiedzieli blokiem przy ataku Bryla i na przerwie technicznej wygrywali 12:9.
Po niej wygrali dwie kolejne akcje. "Biało-Czerwoni" próbowali jeszcze zmniejszyć straty, ale rozpędzonych Włochów nie dogonili. Ostatecznie polska para przegrała 18:21, w całym meczu 0:2. To oznacza drugie miejsce w grupie i dodatkową rundę w fazie pucharowej jeszcze przed 1/8 finału.
W Starych Jabłonkach rywalizują jeszcze cztery inne polskie pary. Po porażkach w pierwszych meczach wszystkie muszą jednak grać o trzecie miejsce w grupie i szukać szansy awansu do dodatkowej fazy pucharowej. Transmisje meczów ME na antenach Polsatu Sport.
Łosiak/Bryl - Cottafava/Dal Corso 0:2 (17:21,
Ze Starych Jabłonek Damian Gołąb













