Reklama

Reklama

Wojciech Drzyzga: Mamy trzy szanse. Nie można tego zmarnować

- Matematyka wskazuje, że wszystko jest jeszcze możliwe. Walka o awans olimpijski toczy się jeszcze pomiędzy pięcioma zespołami - powiedział były znakomity siatkarz, a obecnie komentator Wojciech Drzyzga na łamach oficjalnej strony internetowej Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

"Na pewno są ogromne szanse i tego nie można zmarnować. Trzeba zrobić wszystko żeby to wykorzystać, bo jesteśmy bardzo blisko, ale z drugiej strony bardzo daleko bo zagramy z czołówką" - dodał Drzyzga.

Reklama

Przed decydującą serią spotkań Pucharu Świata, która odbędzie się w Tokio, polscy siatkarze prowadzą w tabeli z dorobkiem 22 punktów. "Oczko" mniej mają Rosjanie. Na trzecim miejscu plasują się Włosi (17 pkt). Tuż za siatkarzami Italii są Brazylijczycy, którzy mają na koncie 16 pkt. W walce o pierwszą trójkę premiowaną awansem na igrzyska olimpijskie w Londynie liczą się jeszcze Kubańczycy (14 pkt).

Podopieczni Andrei Anastasiego mają jednak bardzo trudnych rywali w ostatniej fazie turnieju. W piątek o godz. 7.00 czasu polskiego nasi siatkarze zmierzą się z Włochami. Zwycięstwo 3:0 lub 3:1 sprawi, że przed starciami z Brazylią (sobota, 7.00) i Rosją (niedziela, 3.00) Polacy będą pewni wyjazdu do Londynu.

"Kalendarz dla naszego zespołu jest bardzo trudny" - podkreślił Drzyzga. "Mamy trzy szanse. Wiadomo, że najlepiej wykorzystać tę pierwszą, bo wtedy głowa jest jeszcze swobodna i nie ma tej presji. Po spotkaniu z Włochami zobaczymy czy będziemy mogli cieszyć się już z awansu i walczyć o wygranie turnieju. Natomiast to nie będzie łatwe zadanie i jeżeli ten mecz przegramy to musimy przygotować się do dalszej gry. Sytuacja w tabeli może się zmienić i to my wtedy będziemy grać pod presją. Wszystkie rozdania są jeszcze możliwe, bo zespoły są bardzo wyrównane, a wynik jest sprawą otwartą" - zaznaczył były siatkarz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje