Reklama

Reklama

Wielkie wyzwanie polskich drużyn w Lidze Mistrzów

Polskie kluby znów ruszają na podbój siatkarskiej Ligi Mistrzów. Projekt Warszawa chce w końcu wyjść z grupy, a Jastrzębski Węgiel odegnać pecha. Najtrudniejsze zadanie już na starcie będzie mieć jednak Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

Poprzedni sezon przyniósł największy triumf polskiej siatkówki w europejskich pucharach od 1978 r. ZAKSA wygrała rozgrywki w sposób spektakularny, fundując kibicom mnóstwo emocji. Po drodze pokonała głównych faworytów z Włoch i Rosji. W obu przypadkach wyszarpała zwycięstwo w tzw. złotych setach. Nieco mniej emocji było w samym finale, w którym obyło się bez tie-breaka.

- W tym sezonie polskiej drużynie na pewno będzie szalenie trudno wygrać Ligę Mistrzów. I to mimo że każdy z czołowych zespołów jest moim zdaniem mocniejszy niż w poprzednich rozgrywkach - podkreślał jednak już przed startem sezonu Ireneusz Mazur, były selekcjoner polskiej kadry, dziś ekspert Polsatu Sport.

Reklama

Rywale również się bowiem wzmocnili. Najsilniejsze tradycyjnie będą zespoły z Rosji i Włoch. Przed triumfem ZAKS-y przez 12 lat trofeum krążyło tylko między tymi krajami. W tym roku od gwiazd znów roi się w Cucine Lube Civitanova, wielkie ambicje ma Sir Safety Conad Perugia. Na rynku transferowym bezceremonialnie panoszył się też Zenit Sankt Petersburg, który bez problemów “wyciągnął" z Jastrzębskiego Węgla Słoweńca Tine Urnauta.

Zasady plebiscytu As Sportu 2021 możesz przeczytać w tym miejscu

By przejść do głosowania - kliknij w tym miejscu!

ZAKSA przed dużym wyzwaniem. Kto wygra grupę C?

Na tym tle zbrojenia obrońców tytułu nie wyglądały imponująco. ZAKSA straciła trenera Nikolę Grbicia, który wybrał Perugię, a także trzech podstawowych siatkarzy. W PlusLidze braki nie są widoczne i kędzierzynianie pozostają niepokonani, ale w pucharach czeka ich wyjątkowo trudne zadanie.

Byli losowani z drugiego koszyka i trafili do zdecydowanie najtrudniejszej grupy C. Już na tym etapie zmierzą się bowiem z Lube oraz Lokomotiwem Nowosybirsk. Stawkę uzupełnia słoweński OK Merkur Maribor. Tymczasem awans do ćwierćfinału wywalczą tylko zwycięzcy pięciu grup i trzy najlepsze zespoły z drugich miejsc.

- Inne drużyny będą podchodzić do nas z większą powagą, jako do zwycięzcy z poprzedniego sezonu. Wszyscy będą chcieli nas pokonać - nie ma wątpliwości Aleksander Śliwka, kapitan ZAKS-y.

Jastrzębski Węgiel faworytem grupy A

Jego poprzednikiem w tej roli był Benjamin Toniutti. Francuz poprowadził kędzierzynian do triumfu, ale latem przeniósł się do Jastrzębia-Zdroju. Mistrzowie Polski w ostatnim sezonie mieli w pucharach olbrzymiego pecha. Z powodu zakażeń koronawirusem w drużynie musieli oddać walkowerem komplet sześciu meczów fazy grupowej.

- Każdy zawodnik marzy o zdobyciu Ligi Mistrzów. W zeszłym roku udało mi się tego dokonać. To miłe doświadczenie, ale pracowaliśmy na to latami. Nie da się tego osiągnąć "ot tak". Nie będziemy jednak ukrywać: to my jesteśmy faworytem tej grupy - przyznaje francuski rozgrywający. Rywalami Jastrzębskiego Węgla będą bowiem niemieckie VfB Friedrichshafen, belgijskie Knack Roeselare oraz Hebar Pazardżik z Bułgarii.

Projekt Warszawa chce zmazać plamę w grupie B

O wyjście z grupy trudniej będzie Projektowi Warszawa. Ale to właśnie awans do czołowej ósemki jest celem drużyny ze stolicy. W Lidze Mistrzów gra po raz trzeci z rzędu, dotąd nie dotarła jednak do fazy pucharowej.

Szczególnie bolesna była porażka z ubiegłego sezonu. Wówczas warszawianie walczyli do ostatniego meczu: potrzebowali do awansu 9 punktów w tie-breaku z Kuzbassem Kemerowo. Ostatecznie przegrali jednak aż 5:15. Nic więc dziwnego, że kapitan drużyny Andrzej Wrona przyznał niedawno w programie #7strefa w Polsacie Sport, że Projekt chce “zmazać plamę" z poprzedniego sezonu. Jego rywalami będą Dinamo Moskwa, Ziraat Bankasi Ankara i Greenyard Maaseik z Belgii.

Liga Mistrzów, ale nie wszystkich gwiazd

Wpływ na rozgrywki Ligi Mistrzów ponownie może mieć pandemia. Przed rokiem europejska federacja, czyli CEV, musiała zmieniać planowany format gier. W tym roku drużyny mają rozegrać sześć pełnych kolejek grupowych, a potem ćwierćfinały, półfinały i finał. Ostatni mecz ma się odbyć 21 lub 22 maja przyszłego roku.

W przeciwieństwie do piłkarskiej Ligi Mistrzów, nie wszystkie siatkarskie gwiazdy powalczą o to trofeum. W futbolu trudno sobie wyobrazić, by czołowi zawodnicy wybrali klub spoza listy uczestników Champions League. Tymczasem tak właśnie zrobił Earvin Ngapeth, przez wielu uważany za najlepszego siatkarza świata. Latem przeniósł się do Leo Shoes Modena. W ślady Francuza poszli między innymi dwaj reprezentanci Brazylii - Bruno Rezende oraz Joandry Leal.

Liga Mistrzów siatkarzy. Transmisje meczów polskich drużyn

Wtorek, godz. 18.00: Jastrzębski Węgiel - Hebar Pazardżik, Polsat Sport

Środa, godz. 17.00: Dynamo Moskwa - Projekt Warszawa, Polsat Sport

Środa, godz. 19.30: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - OK Merkur Maribor, Polsat Sport

Damian Gołąb


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje