Reklama

Reklama

We wtorek i środę zbierze się zarząd PZPS

Zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej zbierze się we wtorek i środę, aby ustalić termin i porządek nadzwyczajnego zgromadzenia. Możliwe są dwa warianty działań. Prezes federacji Mirosław P. przebywa w areszcie podejrzany o korupcję.

Wydaje się, że najłatwiejszy scenariusz rysuje się przed związkiem w momencie, gdy rezygnację z funkcji prezesa złożyłby Mirosław P. Wówczas zarząd PZPS musi wybrać ze swoich członków, powołanych przez Walne Zgromadzenie Delegatów, nowego prezesa. W takiej sytuacji nie byłby zasadny punkt o odwołaniu prezesa podczas nadzwyczajnego zjazdu.

- Nie wiemy, czy prezes ma taki zamiar i na pewno nie chcemy w żaden sposób wywierać na niego presji. To musi być wyłącznie jego decyzja. My jesteśmy przygotowani na wszystkie warianty - powiedział prawnik, członek zarządu PZPS Andrzej Ladziński.

Reklama

Dodał on, że w takiej sytuacji kandydować na prezesa może 17 członków zarządu, bo tylu z obecnego składu, wybrało Walne Zgromadzenie Delegatów. Nawet jeśli jednak Mirosław P. we wtorek lub środę złoży rezygnację, mało prawdopodobne wydaje się, by zarząd PZPS na najbliższym posiedzeniu wybrał nowego szefa federacji.

- Nie ma też takiego punktu w porządku obrad. Wprawdzie, jeśli byłaby 100 procentowa frekwencja, można by było taki punkt wprowadzić, ale nie wydaje mi się, by tak szybko wyłonił się lider i osoba chętna, by podjąć się tak trudnego zadania. To wymaga czasu - zaznaczył Ladziński.

Jeśli we wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie postanowi o zniesieniu tymczasowego aresztu Mirosława P., wtedy będzie on mógł od razu pełnić swoją funkcję w PZPS. Może także, będąc już na wolności, złożyć rezygnację.

Bez względu na rozwój sytuacji, zarząd PZPS ma we wtorek lub środę podjąć decyzję o zwołaniu Nadzwyczajnego Zjazdu Delegatów.

- Odbędzie się on na pewno, chociażby po to, by przedstawić wyniki audytu wrześniowych mistrzostw świata. Przebieg obrad ustali zarząd i prawdopodobnie znajdzie się także punkt o zawieszeniu lub odwołaniu prezesa. O tym, czy się ten punkt pojawi w porządku obrad zadecydujemy pewnie w środę - powiedział Ladziński.

Zgodnie z prawem Nadzwyczajne Walne Zgromadzenia Delegatów musi się odbyć w ciągu 90 dni. Prawdopodobnie dojdzie do niego w połowie marca, bo wtedy będą także znane już wyniki audytu. Do dnia zjazdu Mirosław P. ma także czas, by złożyć rezygnację.

- Jeśli tak się stanie, to wtedy obowiązuje poprzedni scenariusz. Nowy prezes zostanie wybrany spośród uprawnionych do tego członków zarządu PZPS - przypomniał Ladziński.

W sytuacji, gdy Mirosław P. nie złoży rezygnacji, o nowych wyborach zadecyduje Nadzwyczajny Zjazd Delegatów.

- Zawieszenie byłoby tylko rozwiązaniem pośrednim i chyba w tej sytuacji nie do końca odpowiednim. Podejrzewam, że wówczas zapadłaby decyzja o odwołaniu obecnego prezesa i wyborach nowego. Odbyłyby się one prawdopodobnie w okolicach czerwca. Musimy dać potencjalnym kandydatom także czas na przeprowadzenie kampanii - zaznaczył prawnik.

Ladziński podkreślił, że związek funkcjonuje normalnie i nie ma nic do ukrycia. 

- Jesteśmy także otwarci na wszelkie kontakty z mediami. Chcemy współpracować, jeśli ktoś wyrazi taką chę - powiedział.

We wtorek zarząd PZPS obrady rozpocznie w siedzibie federacji o godz. 13.00. Jeśli nie wszystkie punkty zostaną omówione, wznowi spotkanie w środę o 9.00.

Kierujący Polskim Związkiem Piłki Siatkowej od 2004 roku Mirosław P. i jego pierwszy zastępca Artur P. mieli przyjąć łapówki o łącznej sumie prawie miliona złotych od szefa jednej z prywatnych firm ochroniarskich Cezarego P. w zamian za to, że została ona wybrana do ochrony i zabezpieczenia wrześniowego mundialu, który zakończył się triumfem biało-czerwonych.

Obaj działacze zostali zatrzymani w połowie listopada przez funkcjonariuszy CBA, prokuratura postawiła im zarzuty, a 15 listopada sąd zdecydował o ich trzymiesięcznym aresztowaniu. Za wspomniane czyny grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Zarząd związku 26 listopada postanowił, że podczas najbliższego posiedzenia (16-17 grudnia) będzie decydować o zwołaniu Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Delegatów, które będzie mogło podjąć decyzję o ewentualnym zawieszeniu lub odwołaniu Mirosława P. Wówczas poinformowano też o tym, że sam ze swojej funkcji zrezygnował wiceprezes Artur P.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje