We Włoszech znowu głośno o polskim siatkarzu. Thriller i wielkie odrodzenie
Niedzielny mecz Gas Sales Bluenergy Piacenza z Sir Susa Scai Perugia dostarczył wielu emocji także polskim kibicom. Na boisku oglądaliśmy bowiem Kamila Semeniuka, który razem z kolegami w dwóch pierwszych setach został bezlitośnie ograny przez rywali. Później nastąpiło odrodzenie triumfatorów ostatniej Ligi Mistrzów i samego Semeniuka, o którym ponownie głośno stało się w Italii. A wszystko za sprawą wydarzeń z tie-breaka.

Sir Susa Scai Perugia do tej pory rozegrała pięć meczów ligowych w sezonie 2025/2026, wygrywając wszystkie z nich. Brązowi medaliści ostatniego sezonu i triumfatorzy Ligi Mistrzów pokonali po drodze m.in. Cucine Lube Civitanova, w czym duża zasługa Kamila Semeniuka, który został MVP tamtego spotkania. Następnie zespół polskiego przyjmującego pokonał jeszcze Kioene Padova (3:0) i Azimut Modenę (3:1).
W niedzielę klub z Perugii zagrał z kolei na wyjeździe z Gas Sales Bluenergy Piacenza, czyli z czwartą drużyną poprzedniego sezonu. W spotkanie lepiej weszli gospodarze, którzy wygrali pierwszego seta w stosunku 25:20, w drugim z kolei wręcz zdeklasowali rywali (25:11). Wydawało się, że Semeniuk i spółka nie wstaną już z kolan.
Nastąpiło jednak wielkie odrodzenie Perugii - triumfatorzy Ligi Mistrzów dwa kolejne sety wygrali 25:21, w tie-breaku z kolei przypieczętowali zwycięstwo (15:8). Po meczu dużo mówiło się o Semeniuku, który podobnie jak koledzy z drużyny, przeżył odrodzenie.
Kamil Semeniuk znowu błysnął we Włoszech
"Odrodziła się pięknie w tym spotkaniu Perugia, odrodził się równie pięknie też Kamil Semeniuk, który od trzeciego seta grał po prostu bardzo dobrze!" - zauważył siatkarski ekspert Jakub Balcerzak we wpisie w serwisie X. Wyczyn asa kadry Nikoli Grbicia nie umknął też uwadze Włochom.
"Zmiana tempa w bloku w czwartym i piątym secie (osiem równo rozłożonych bloków) okazała się decydująca w stłumieniu ambicji drużyny gospodarzy, podobnie jak 14 punktów Wassima Ben Tary i 10 punktów Kamila Semeniuka" - zauważono na oficjalnej stronie rozgrywek.
Skuteczna postawa Semeniuka, szczególnie w tie-breaku, w którym Polak zdobył trzy punkty, została też zauważona przez serwis volleyball.it.
Perugia szturmem doprowadza do emocjonującego tie-breaka: dwa bloki i dwa błędy Piacenzy dają Perugi prowadzenie 6:2, a kolejny blok daje im prowadzenie 8:2. Perugia obejmuje prowadzenie (12:5) dzięki skutecznym Semeniukowi i Ishikawie
Polak do tej pory wystąpił w czterech z pięciu meczów ligowych, zdobył w nich 36 punktów. Kolejną szansę na powiększenie tego dorobku będzie miał w czwartek 13 listopada, kiedy to zespół Polaka podejmie w lidze Cuneo.












