Reklama

Reklama

Turniej siatkarek w Szamotułach. Mistrzynie Europy znów zagrały razem

Mistrzynie Europy z 2003 i 2005 roku znów razem pojawiły się na boisku. W Szamotułach podczas turnieju siatkarek Amica Cup zagrały przeciwko drużynie sponsora. "Warto grać takie mecze, bo to jest też popularyzacja siatkówki" - mówiła Małgorzata Niemczyk.

Pojedynek z udziałem popularnych "Złotek" przyciągnął do hali "Wacław" komplet publiczności. Do Szamotuł przyjechało dziewięć byłych reprezentantek Polski, które zdobyły jeden bądź dwa mistrzowskie tytuły: Małgorzata Niemczyk, Magdalena Śliwa, Izabela Bełcik, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Maria Liktoras, Joanna Mirek, Natalia Bamber-Laskowska, Aleksandra Jagieło. Z kolei libero Dominika Leśniewicz zabrała ze sobą córkę Wiktorię, która również świetnie radziła sobie na boisku.

Reklama

Siatkarki zmierzyły się z drużyną koncernu Amica. Obie strony umówiły się na trzy sety do 15 punktów. Ostatecznie ekipa sponsora turnieju wygrała 2:1, ale jak zaznaczyła Niemczyk, nie wynik był najważniejszy.

"Warto grać takie mecze, bo to jest też popularyzacja siatkówki. Ja gram tak może raz na rok, właśnie przy okazji takich spotkań. Sił może starczyło, natomiast brakuje skoczności. Bez tego "skoku" ciężko jest sforsować siatkę i uderzyć nieco mocniej. A ręka nie jest już taka szybka i za późno trafia się w piłkę" - przyznała córka trenera Andrzeja Niemczyka, który poprowadził biało-czerwone do dwóch mistrzowskich tytułów.

Z kolei Joanna Mirek, znakomita przed laty przyjmująca, z konieczności zagrała na środku siatki. Dwukrotna mistrzyni Europy jest obecnie drugim szkoleniowcem w zespole beniaminka ekstraklasy Wiśle Warszawa, ale jak zaznaczyła, nie uczestniczy aktywnie w treningach.

"Tak naprawdę ja tylko pomagam na boisku, nie trenuję z dziewczynami, bowiem teraz mam inną rolę. Teraz to ja wydaje polecenia, a nie je wykonuję. Od czasu do czasu spotykamy się razem, ale bardzo rzadko pojawiamy się na boisku. Ostatni raz razem zagrałyśmy chyba dwa lata temu" - tłumaczyła.

W rolę trenera "Złotek" wcieliła się Skowrońska-Dolata, która jako jedyna z tej drużyny do niedawna jeszcze grała zawodowo na boisku. Po dwóch sezonach spędzonych w Brazylii, latem postanowiła zakończyć karierę.

"Przed meczem zgłosiłam niedyspozycję, nie byłam w stanie dziś zagrać, wolałam nie ryzykować. Najważniejsze, że byłyśmy dzisiaj razem, a nieistotne było, kto ile zagrał" - stwierdziła.

Jak dodała, swojej przyszłości nie wiąże z zawodem trenera. "Nie mam takich aspiracji" - skwitowała.

W 15. edycji turnieju Amica Cup biorą udział cztery zespoły - mistrz Polski ŁKS Commercecon Łódź, Grupa Azoty Chemik Police, mistrz Niemiec Allianz MTV Stuttgart oraz trzeci zespół Bundesligi i ubiegłoroczny zwycięzca Dresdner SC. W dotychczasowych meczach ŁKS przegrał z Dresdner SC 0:3, Chemik pokonał Allianz MTV 3:1, Dresdner SC wygrał z Allianz MTV 3:0, a łodzianki zwyciężyły Chemika 3:2.

Zawody potrwają do niedzieli.

Autor: Marcin Pawlicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje