Trzy sezony i koniec. Rewolucja w klubie Kurka, nadeszło potwierdzenie
Zaledwie kilka dni temu kolejny polski gwiazdor zakończył sezon klubowy. Mowa o Bartoszu Kurku, który z Tokyo Great Bears dotarł do ćwierćfinału ligi japońskiej. Siatkarza czeka teraz dłuższy odpoczynek, ponieważ nie weźmie on udziału w zmaganiach reprezentacyjnych. Nie zmienia to jednak faktu, że sporo dzieje się w jego obecnym jeszcze zespole. Po trzech latach dojdzie do naprawdę sporej zmiany.

Nie tak swój powrót do ligi japońskiej wyobrażał sobie Bartosz Kurek. Polak co prawda imponował indywidualnymi występami, ale wraz z kolegami nie osiągnął spektakularnego wyniku. Wszyscy zapewne liczyli na zdecydowanie więcej niż zakończenie sezonu w ćwierćfinale. Stołeczni nawet nie nawiązali wyrównanej walki z JTEKT Stings. Oba mecze z wyżej notowanymi oponentami zakończyły się przegranymi 0:3.
Kto wie, być może właśnie przez to dochodzi w azjatyckim zespole do prawdziwej rewolucji. Bo tak należy nazwać odejście trenera, który z siatkarzami z Tokyo pracował w trzech ostatnich sezonach. Kasper Vuorinen niebawem jednak dołączy do innej ekipy. Komunikat o rozstaniu już pojawił się na stronie klubowej. Great Bears będą przede wszystkim mu wdzięczni za pierwsze w historii mistrzostwo Japonii.
Tokyo Great Bears zostali bez trenera. Niebawem poznamy nazwisko następcy
"Kiedy dołączyłem do Great Bears, byłem silnie zafascynowany ogromnym potencjałem klubu i silną wolą rozwoju. Czuję, że wspólnie z wszystkimi, byliśmy w stanie zbliżyć się do naszego "Siatkarskiego Marzenia". Rozwój młodych zawodników, obecność doświadczonych zawodników i doświadczenie pracy z zawodnikami o zróżnicowanym pochodzeniu były ogromnym atutem zarówno dla zespołu, jak i dla mnie" - przyznał fiński trener.
Przygotował on zresztą dla kibiców naprawdę długą wiadomość. "Jestem dumny, że zbudowałem z Wami wyjątkową więź dzięki naszym stylom gry, wyjątkowemu charakterowi zespołu i naszej pasji do siatkówki. Siatkówka to sport, który może być świetną rozrywką, a my zawsze dążyliśmy do tego, by być drużyną atrakcyjną zarówno dla tych, którzy grają, jak i dla tych, którzy ją oglądają" - dodał we fragmencie skierowanym do fanów.
Nazwisko następcy Fina nie zostało jeszcze podane. Działacze mają trochę czasu, ponieważ dopiero niebawem rozpocznie się sezon reprezentacyjny.
Zobacz również:












