Trudna sytuacja brata Tomasza Fornala, duże rozczarowanie. Włosi pod ścianą
Tomasz Fornal gra obecnie w tureckim Ziraacie Bankasi Ankara, ale wiele wskazuje na to, że wkrótce wróci do PlusLigi. Zgoła inaczej potoczyła się kariera jego starszego brata, Jana, który odnosił sukcesy w młodzieżowej reprezentacji Polski. Siatkarz w 2025 roku trafił do Włoch, gdzie przeżył przykre rozczarowanie, bo jego zespół nie bije się o wysokie lokaty. Niedawno z odsieczą musiał ruszyć więc inny z Polaków.

Marek Fornal był dwukrotnym mistrzem Polski, występował też w siatkarskiej reprezentacji kraju. Miłością do tej dyscypliny sportu zaraził swoich synów, zarówno Jan, jak i dwa lata młodszy Tomasz, poszli w ślady ojca. Drugi z wymienionych od lat odnosi sukcesy z kadrą narodową, w swoim dorobku ma m.in. wicemistrzostwo olimpijskie. Obecnie gra w tureckim Ziraacie Bankasi Ankara, ale po sezonie prawdopodobnie wróci do PlusLigi i zwiąże się z Aluron CMC Wartą Zawiercie. Inaczej potoczyły się losy jego starszego brata.
Jan, który tak jak ojciec i brat wybrał grę na pozycji przyjmującego, uchodził za spory siatkarski talent. Grał w kadrach młodzieżowych, w swoim dorobku ma m.in. brąz mistrzostw świata kadetów wywalczony w 2013 roku u boku Aleksandra Śliwki i Artura Szalpuka. Jako nastolatek odnosił też sukcesy z młodzieżową drużyną EKS Skry Bełchatów, był nawet najlepiej punktującym zawodnikiem mistrzostw Polski juniorów. Jako senior już nie osiągał tak imponujących sukcesów.
Jan Fornal związany był z kilkoma mniej utytułowanymi klubami, w 2020 roku dołączył do Vervy Warszawa Orlen Paliwa (dzisiejszy PGE Projekt Warszawa), po dwóch sezonach w klubie PlusLigi (rozegrał w nim 18 spotkań ligowych, zdobył w tym czasie 79 punktów) przeszedł do pierwszoligowej Gwardii Wrocław. A stamtąd wyjechał do Niemiec, najpierw bronił barw VfB Friedrichshafen, później Berlin Recycling Volleys. W kraju naszych zachodnich sąsiadów wygrał zmagania w lidze niemieckiej, pucharze i superpucharze.
Jan Fornal gra dla włoskiego klubu. I walczy o utrzymanie
W 2025 roku nie tylko Tomasz zdecydował się na transfer, również jego brat zmienił ligę. Z Niemiec przeniósł się do Włoch, a dokładnie do występującego na zapleczu Superlegi Essence Hotels Fano. Polak jest jednym z najskuteczniejszych siatkarzy drużyny, w trwającym sezonie zdobył 210 punktów. Mimo to jego klub boryka się z poważnymi problemami.
Drużyna Fornala po 23 kolejkach Serie A2 zajmuje dopiero 12. miejsce w 14-zespołowej stawce. A tylko osiem najlepszych zespołów weźmie udział w play-offach, których stawką będzie awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Drużyny z miejsc 13. i 14. spadną z kolei do trzeciej ligi. To oznacza, że włoski klub znalazł się pod ścianą, obecnie traci bowiem wprawdzie tylko dwa punkty do ósmego miejsca, ale zarazem ma zaledwie cztery "oczka" przewagi nad 13. pozycją.
O tym, jak trudna jest sytuacja Essence Hotels Fano świadczy ostatni ruch włodarzy klubu. Ci postanowili bowiem ściągnąć atakującego InPost ChKS Chełm Remigiusza Kapicę, który opuścił zespół PlusLigi jeszcze przed zakończeniem fazy zasadniczej w Polsce. Już w debiucie pomógł zresztą nowym kolegom, zespół Fornala odniósł cenne zwycięstwo ligowe. Na trzy mecze przed końcem wciąż jednak musi drżeć o utrzymanie oraz liczyć się z tym, że nie tylko zwycięstwa przybliżą go do udziału w play-offach, ale także potknięcia rywali.
Klub Fornala i Kapicy kolejny mecz rozegra już 18 marca, zmierzy się z Banca Macerata Fisiomed MC. Później Polaków czekają jeszcze starcia z Consar Ravenna (22 marca) oraz z Rinasita Lagonegro (29 marca).
I chociaż Jan obecnie może tylko pomarzyć o sukcesach, jakie osiąga jego młodszy brat, w tym sukcesach z seniorską reprezentacją, to między nimi nie ma złej krwi. Wręcz przeciwnie, Tomasz w ubiegłym roku w Kanale Zero przyznał, że ma świetne relacje z bratem.
Relację mamy super. Sądzę, że niejeden brat w jakimś stopniu mógłby zazdrościć, bo mi ta kariera potoczyła się super. On teraz pojechał do Włoch, do drugiej ligi. Oczywiście też walczy i swoją karierę robi, ale niejeden mógłby zazdrościć, a ja nigdy nie poczułem od niego, żeby mi zazdrościł
A to nie wszystko. Jan utrzymuje też kontakt z młodszym bratem i go wspiera. "Jeżeli czegokolwiek bym potrzebował, zawsze się mogę do niego odezwać i szczerze mi pomoże" - opowiadał Tomasz.














