Tego Tomasz Fornal się nie spodziewał. 25:0, meczu nie rozegrano
Ziraat Bankasi Ankara na zakończenie fazy zasadniczej w lidze tureckiej miał zmierzyć się z Akkus Belediyesi, ten mecz miał stanowić dla drużyny Polaka ostateczny sprawdzian przed bojem z Asseco Resovią Rzeszów w Lidze Mistrzów. Gwiazdor kadry Nikoli Grbicia oraz jego koledzy nie spodziewali się jednak zaskakującej decyzji rywali, która doprowadziła do tego, że w protokole zanotowano wynik 25:0. I to w każdym z trzech setów, chociaż meczu ostatecznie nie rozegrano.

Siatkarze Ziraatu Bankasi Ankara szli jak burza przez fazę zasadniczą rozgrywek ligi tureckiej, od początku sezonu przegrali tylko dwa spotkania. Zespół Tomasza Fornala i spółki wiedział bowiem doskonale, że wpadki mogą słono kosztować - w przeciwieństwie np. do PlusLigi, w Turcji w walce o medale mistrzostw kraju liczą się tylko cztery najlepsze ekipy fazy zasadniczej, które automatycznie zyskują awans do półfinałów.
Drużyna prowadzona przez Mustafę Kaveza już jakiś czas temu zagwarantowała sobie pierwsze miejsce na zakończenie tej części sezonu, który miała zwieńczyć w niedzielę 22 marca meczem przeciwko Akkus Belediyesi. Zanosiło się na kolejne łatwe zwycięstwo, rywal bowiem uzbierał zaledwie 18 punktów i już kilka kolejek temu pożegnał się z marzeniami o utrzymaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Fornal i spółka zapewne jednak nie spodziewali się, że zwycięstwo przyjdzie im tak łatwo.
Ziraat Bankasi Ankara wygrał mecz walkowerem
Do spotkania bowiem w ogóle nie doszło, siatkarze Akkus Belediyesi oddali mecz walkowerem, przez co w raporcie dotyczącym tego spotkania zanotowano wynik 3:0 (25:0, 25:0, 25:0) dla Ziraatu. A to spotkało się z falą komentarzy.
Na profilu Vsever 2.0, który w serwisie X obserwuje niemal 79 tys. użytkowników, zauważono, że oddawanie meczu walkowerem w momencie, gdy sezon jest rozstrzygnięty, to tylko jeden z przykładów niechlubnych praktyk w lidze tureckiej.
"Po Cizre z meczu wycofał się także Akkuş, którego spadek z ligi był już pewny, co wygląda bardzo źle... Przez lata drużyny z dolnych rejonów tabeli Efeler Ligi i Sultanlar Ligi robiły rzeczy, które psuły wizerunek ligi, na przykład rozgrywały mecze z drużynami młodzieżowymi z powodu problemów finansowych, czy rozwiązywały drużynę w trakcie sezonu. Są nawet drużyny, które nie wypłacają pensji... Aby zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości, konieczne jest wprowadzenie już teraz pewnych zobowiązań finansowych" - czytamy.
Pod tym wpisem rozgorzała dyskusja, swoje trzy grosze wtrącił m.in. ekspert siatkarski Jakub Balcerzak, który przypomniał, że wkrótce Ziraat zagra w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Asseco Resovią Rzeszów. Pierwszy mecz zaplanowano na 25 marca.
Cóż, Ziraat znalazł się w ciekawej sytuacji tuż przed meczem Ligi Mistrzów z Resovią. Gdyby wiedzieli wcześniej (o walkowerze Akkus Belediyesi - przyp. red.), ich przygotowania do meczu w Rzeszowie prawdopodobnie wyglądałyby inaczej. Minęło ponad 10 dni od ostatniego meczu Nimira Abdel-Aziza. Ciekawe
Ziraat w półfinale ligi tureckiej zmierzy się z czwartym po fazie zasadniczej Spor Toto, z kolei w drugim półfinale czeka nas potyczka Halkbanku i Galatasaray. Rywalizacja będzie toczyłą się do dwóch zwycięstw.
Kolejne cztery drużyny z tabeli zmierzą się o miejsca 5-8, z kolei poza Akkus Belediyesi spadek odnotował Cizre, który, jak wspomniano wcześniej, również oddał ostatni mecz walkowerem.
Tomasz Fornal, który do Ziraatu dołączył przed sezonem, w fazie zasadniczej zdobył 313 punktów, co daje mu 18. miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników rozgrywek. Jeśli chodzi o graczy z Ankary, to skuteczniejszy jest jedynie Nimir Abdel-Aziz, holenderski atakujący ma na swoim koncie 379 "oczek".















