Szok po decyzji ws. Zbigniewa Bartmana, padają mocne słowa. "Spuszczenie bomby atomowej"
Zbigniew Bartman został niedawno koordynatorem sportowym ŁKS-u Commercecon Łódź, co wywołało duże poruszenie w środowisku. Teraz były reprezentant Polski "awansował" na stanowisko trenera i, jak można było się spodziewać, ta decyzja jest szeroko komentowana. Swoje trzy grosze do dyskusji dorzucił ekspert Polsatu Sport Jakub Bednaruk, który wprost ocenił, że zastąpienie doświadczonego Alessandro Chiappiniego Bartmanem jest "spuszczeniem bomby atomowej na zespół". A to nie wszystko.

Siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź od 2023 roku i wywalczenia mistrzostwa kraju czekają na kolejne trofeum. Po drodze grały w trzech finałach Pucharu Polski, jednak za każdym razem przegrywały - ostatnio w połowie lutego z KS Developresem Rzeszów. Wciąż są jednak w grze o mistrzostwo Polski. Po 20 kolejkach zajmują drugie miejsce w ligowej tabeli, mają zapewniony udział w play-offach.
Ostatnio więcej niż o walce ŁKS-u o mistrzostwo mówi się o tym, co dzieje się za klubowymi kulisami. Tam w lutym doszło do poważnej zmiany, ponieważ ze stanowiskiem dyrektora zarządzającego pożegnała się Paulina Maj-Erwardt. Funkcję koordynatora sportowego przejął z kolei Zbigniew Bartman.
Były reprezentant Polski, który w 2009 roku razem z kadrą wywalczył mistrzostwo Europy, o swojej pracy opowiadał w programie Polsatu Sport. "Mam się przede wszystkim skupić na zespole i być organem doradczym, nadzorującym i kontrolującym pracę sztabu trenerskiego. A w sprawach organizacyjnych ile czas będzie mi pozwalał pomóc drużynie, żeby nic jej nie brakowało" - wyjaśniał.
Siatkówka. Zbigniew Bartman w nowej roli. Jakub Bednaruk komentuje
Jak się okazuje, Bartman na swoim nowym stanowisku popracował zaledwie kilka tygodni. W poniedziałek 10 marca media bowiem obiegła wieść, że były siatkarz został nowym trenerem ŁKS-u.
Decyzją Zarządu ŁKS Commercecon Łódź, Alessandro Chiappini przestał pełnić funkcję pierwszego trenera Łódzkich Wiewiór. Jego miejsce w sztabie szkoleniowym zajmie Zbigniew Bartman. Nowy pierwszy szkoleniowiec zadebiutuje na ławce trenerskiej w meczu z Energą MKS Kalisz w najbliższą środę (12 marca)
Powierzenie Bartmanowi tak ważnej roli wywołało duże poruszenie w środowisku i to nie tylko dlatego, że ten jest partnerem Zuzanny Góreckiej, która gra w ŁKS-ie. Były siatkarz nie ma bowiem żadnego doświadczenia trenerskiego, a od teraz ma prowadzić zespół, który bije się o mistrzostwo Polski. Zwrócił na to uwagę ekspert Polsatu Sport Jakub Bednaruk.
"Niedawno pisałem tutaj o sytuacji w Łodzi, gdzie decyzję prezesa o dodaniu Zbyszka Bartmana do sztabu określiłem jako próbę zamieszania w garnku lub podrzucenie małego granatu. Wczorajsza decyzja o zwolnieniu Chiappiniego i zastąpieniu tego doświadczonego trenera Zbyszkiem traktuję już jako spuszczenie bomby atomowej na zespół" - napisał w swoim felietonie "Okiem Diabła".
Bednaruk wypunktował także brak doświadczenia Bartmana, zwracając uwagę na to, że ten nigdy nie prowadził drużyny nie tylko w trakcie meczu, ale nawet podczas treningu. Co więcej, siatkarki "jeszcze nie wyszły z szoku, bo przecież niedawno dołączył jako koordynator".
Dla mnie na ten moment tego chaosu jest zbyt dużo. Drużyny przed fazą play-off potrzebują raczej spokoju i pewności, a podmianka asystenta/koordynatora na pierwszego trenera w trakcie sezonu i to po kilku tygodniach współpracy, zazwyczaj powoduje niepotrzebne drużynie domysły, czy aby na pewno wszyscy grali do jednej bramki
Bednaruk, który sam w przeszłości był siatkarzem i trenerem, nie wyklucza jednak, że powierzenie Bartmanowi roli trenera przyniesie zamierzony efekt. "Może to wypali i może za kilkanaście tygodni prezes wspólnie ze Zbyszkiem Bartmanem będzie unosił puchar za zdobycie mistrzostwa, śmiejąc się wszystkim w twarz" - stwierdził.











