Szczere słowa kadrowicza Grbicia. Tematem zarobki piłkarzy. Mówi o głupocie
PlusLiga należy do czołowych rozgrywek na świecie. Kolejny na to dowód otrzymaliśmy choćby w obecnie trwającym sezonie, kiedy to w ćwierćfinale Ligi Mistrzów znalazły się aż cztery zespoły z kraju nad Wisłą. Pomimo świetnego poziomu, wciąż większe pieniądze niż siatkarze inkasują piłkarze grający w PKO BP Ekstraklasie. Nie podoba się to niektórym zawodnikom, dlatego też temat zarobków co jakiś czas pojawia się w przestrzeni medialnej. Tym razem do kwestii wypłat nawiązał Marcin Komenda.

Piłkarze w Polsce wciąż znajdują się na czele najlepiej zarabiających zawodników w sportach zespołowych. I dzieje się to pomimo tego, że PKO BP Ekstraklasie brakuje do topowych europejskich lig. W zupełnie innej sytuacji znajduje się PlusLiga. Z tego właśnie powodu wielu siatkarzy czuje się pokrzywdzonych. Czy do tego grona należy Marcin Komenda, a więc reprezentacyjny rozgrywający? Dowiedzieliśmy się tego we wtorkowy wieczór za sprawą programu "W cieniu sportu" prowadzonego przez Łukasza Kadziewicza.
Przedstawiciel Przeglądu Sportowego Onet długo nie czekał i na starcie zapytał kadrowicza Nikoli Grbicia o zarobki. 29-latek poszedł pod prąd, nie zgadzając się z większością kolegów po fachu. "Dla mnie piłka nożna zawsze była sportem numer jeden. To sport, który najbardziej mi imponuje. Śledzę piłkarzy, oglądam sporo meczów. Uważam, że tam są takie pieniądze, bo po prostu jest ogromne zainteresowanie. Wszystko się bierze z czegoś. Skoro są tam pieniądze, to ktoś chce je płacić właśnie na piłkę nożną. Nie powinniśmy jako siatkarze zazdrościć" - wyznał prosto z mostu.
Marcin Komenda nie zazdrości piłkarzom. Sam kocha oglądać Ekstraklasę
Nie zabrakło także chłodnej oceny finansów w uprawianej przez siebie dyscyplinie. "I tak mamy bardzo dobre pieniądze. Uważam, że jak na to że na świecie zbyt dużo krajów się nie interesuje siatkówką, to naprawdę jesteśmy szczęściarzami, że mamy w Polsce tak wysoko rozwiniętą siatkówkę. Liga też jest na wysokim poziomie. My Polacy możemy z tego czerpać. Głupotą byłoby zazdroszczenie piłkarzom" - dodał Marcin Komenda, który nie miał zamiaru ukrywać ogromnego zainteresowania futbolem w wydaniu krajowym.
Następnie słuchacze dowiedzieli się skąd wielkie zamiłowanie do tego konkretnego sportu. "Wychowałem się na piłce nożnej. W Krakowie piłka nożna jest bardzo popularna, w zasadzie żadnego innego sportu na poziomie nie ma. Lubię piłkę nożną. Lubię polską piłkę nożną, pomimo że ten poziom nie jest może najwyższy. Ale cały czas idziemy do przodu. Liga jest z roku na rok coraz mocniejsza. Nakręcają mnie też także europejskie puchary. Już od momentu rozpoczęcia okresu eliminacji" - zakończył.













