Reklama

Reklama

Super Liga. Prezes Uralu Ufa: Maciej Muzaj nie spełnił oczekiwań

Nie milkną echa po zaskakującej informacji o rozstaniu Macieja Muzaja z klubem Ural Ufa. Do sprawy odniósł się prezes klubu Walerij Bagmietow. – Muzaj nie spełnił oczekiwań. Długo oczekiwaliśmy od niego więcej, ale z jakiegoś powodu nie osiągał w tym roku rezultatów, nie pasował do nas – powiedział w rozmowie z portalem port.business-gazeta.ru.

Kontrakt 26-letniego atakującego z Uralem Ufa zostanie wkrótce rozwiązany za porozumieniem stron.

- To była wspólna decyzja... Mieliśmy nadzieję, że Muzaj będzie naszym głównym bombardierem, ale niestety tak się nie stało. Rybakow ograł go. Muzaj nie spełnił oczekiwań. Długo oczekiwaliśmy od niego więcej, ale z jakiegoś powodu nie osiągał w tym roku rezultatów, nie pasował do nas - stwierdził Bagmietow.

- Nie widzieliśmy z wiele korzyści z tej współpracy i czuliśmy, że nie możemy czekać. Dlatego niezbędne było podjęcie takiej decyzji. Nie sądzę, żebym tylko ja miał taki problem. Prawie każdy klub ma takiego zawodnika, ale nikt o tym nie mówi. Czy Muzaj jest gwiazdą? Na taki status należy zasłużyć. To dobry, utalentowany gracz. Nie było do niego żadnych pretensji w kategoriach ludzkich. Rozstaliśmy się polubownie. Otrzymał wynagrodzenie za swoją pracę - powiedział.

Reklama

Prezes Uralu potwierdził informacje, że atakujący reprezentacji Polski w najbliższym czasie ma związać się z włoskim klubem Sir Safety Perugia. W klubie, który prowadzi selekcjoner reprezentacji Polski Vital Heynen, Muzaj ma grać do końca sezonu.

- Odchodzi do dobrego klubu, gdzie spotka się z trenerem reprezentacji. Tam na niego czekają - powiedział prezes Uralu.

Polak zdobył dla Uralu 273 punkty w obecnym sezonie. Miał bardzo dobre występy, miewał też słabsze spotkania, ale nie uniknął urazów i problemów związanych z zakażeniem koronawirusem. Nieoficjalnie mówi się, że rozstanie z jednym z zagranicznych siatkarzy (drugim jest kanadyjski przyjmujący John Gordon Perrin), spowodowane jest szukaniem przez klub oszczędności. Muzaj odniósł się do całej sytuacji w rozmowie z Super Expressem:

- Od jakiegoś czasu prezes klubu wyrażał niezadowolenie z mojej gry, co jednak nie miało odzwierciedlenia w statystykach i rezultatach drużyny. Cały czas oczekiwał ode mnie więcej (...). Pojawiły się w pewnym momencie nawet takie teksty ze strony prezesa, że trzeba mi szukać nowego klubu, że w ogóle nie spełniam oczekiwań. Od nikogo innego, na przykład kolegów czy trenera, nie słyszałem podobnych sygnałów (...). Oczywiście, miałem też gorsze momenty, co było spowodowane powrotem po koronawirusie (...). Rozumiem presję wyniku, ale kiedy co tydzień słyszy się narzekania, warunki przestają być komfortowe. Ostatecznie zgodziłem się na rozwiązanie kontraktu, jestem wolnym zawodnikiem - powiedział siatkarz.

Miejsce Muzaja w ataku Uralu zajął Jewgienij Rybakow (rocznik 1995). Sternik klubu z Ufy jest pod wrażeniem postawy tego siatkarza.

- W tym sezonie Rybakow się sprawdził. Dlaczego mu nie zaufać? Niech gra dalej. Jest uczniem naszej siatkówki. Spędził cztery lata na ławce jako rezerwowy atakujący. Czas na to, by się pokazał. I pokazuje, próbuje, udaje mu się - zaznaczył Bagmietow.

RM, Polsat Sport, sport.business-gazeta.ru, sport.se.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje