Reklama

Reklama

Siatkówka. Trefl kończy serię wyjazdów z Indykpolem AZS

Siatkarze Trefla Gdańsk rozegrają dwa kolejne mecze ekstraklasy z Indykpolem AZS – w niedzielę zmierzą się, w zaległym spotkaniu pierwszej kolejki, w Olsztynie i zakończą styczniową serię pięciu wyjazdów. Z kolei w następny czwartek wystąpią we własnej hali.

W styczniu zawodnicy Trefla pokonali najpierw w Bełchatowie 3-1 PGE Skrę, następnie ulegli 2-3 w Rzeszowie Asseco Resovii oraz w Katowicach GKS, natomiast w sobotę wygrali 3-0 z beniaminkiem Stalą Nysa.

Reklama

"Trzy ostatnie spotkania rozegraliśmy w ramach jednego trwającego dziewięć dni wyjazdu i po powrocie do Gdańska trener Michał Winiarski dał chłopakom dwa dni wolnego. We wtorek wznowiliśmy treningi i rozpoczęliśmy przygotowania do kolejnych dwóch ligowych potyczek z Indykpolem AZS" - powiedziała PAP rzeczniczka gdańskiego klubu Justyna Gdowska

W Treflu podkreślają, że szczególne znaczenie, zwłaszcza w kontekście Pucharu Polski, ma pierwsza konfrontacja. W ćwierćfinale tych rozgrywek weźmie udział sześć najwyżej notowanych zespołów PlusLigi (a także dwie ekipy 1. ligi z Bydgoszczy i Bielska-Białej), ale ta kolejność zostanie ustalona po rozegraniu wszystkich meczów pierwszej rundy.

"Wiadomo już, że pewni gry w 1/4 finału są Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Jastrzębski Węgiel, a do czterech kolejnych miejsc pretenduje z ekstraklasy sześć zespołów, z Warszawy, Rzeszowa, Zawiercia, Bełchatow, Suwałk oraz Trefl. Biorąc pod uwagę tylko mecze pierwszej rundy jesteśmy na piątym miejscu. Mamy tyle samo punktów co PGE Skra i Aluron, ale gorszy od nich bilans setów" - wyjaśniła.

W niedzielnym spotkaniu w gdańskiej drużynie nie zagra atakujący Mariusz Wlazły, który w konfrontacji ze Stalą nabawił się kontuzji stawu skokowego. Po badaniach USG i RTG okazało się, że uraz kapitana Trefla nie był tak groźny, jak na początku się wydawało.

"Jego przerwa w treningach z zespołem powinna potrwać tydzień i mamy nadzieję, że będzie gotowy do gry w następny czwartek w drugim meczu z Indykpolem. Na razie Mariusz uczęszcza na zajęcia z fizjoterapeutą, ćwiczy także indywidualnie na siłowni. Cieszy jednak, że naszego pierwszego atakującego, co pokazał we wcześniejszych spotkaniach, a także w trzecim secie potyczki w Nysie, skutecznie potrafi zastąpić Kewin Sasak" - podsumowała. 

Marcin Domański

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Sprawdź!




Dowiedz się więcej na temat: siatkówka | Trefl Gdańsk | Indykpol AZS Olsztyn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje