Reklama

Reklama

Siatkówka. Bartosz Bednorz: Nie wrócą czasy z Wilfredo Leonem

Bartosz Bednorz przez dwa najbliższe sezony będzie bronił barw rosyjskiego Zenita Kazań. Polski przyjmujący podkreślił, że klub chcę osiągać takie sukcesy, jak za czasów Wilfredo Leona, kiedy Zenit dzielił i rządził w Rosji oraz na międzynarodowej arenie.

"Na pewno Wilfredo przyczynił się w ogromnym stopniu do tego, żeby Kazań wygrał wszystko, co możliwe do zdobycia. I to widać, jak się idzie korytarzem do szatni. Zdjęcie Leona  jest do razu po prawej stronie, więc zawsze się z nim witam. Wspominają Leona, ale wiedzą, że te czasy już nie wrócą, bo już raczej tutaj nie przyjdzie. Teraz są nowi zawodnicy i ciąży na nas ogromna presja" - powiedział Bednorz w programie "Prawda Siatki".

Łukasz Kadziewicz zapytał 26-letniego przyjmującego, czy czuje się pewniakiem do wyjazdu na igrzyska olimpijskie w Tokio.

"Absolutnie nie czuję się pewniakiem. Uważam, że ten sezon był inny, ale bardzo dobry dla mnie. Przeznaczyliśmy sporo czasu na to, aby jeszcze bardziej scalić się w jeden zespół. Vital Heynen cały czas powtarzał, że na tym mu bardzo zależy. Sezon reprezentacyjny się skończył i teraz skupiam się w 100 procentach na klubie. Chcę grać jak najlepszą siatkówkę, chcę polepszać swoje umiejętności, a co będzie dalej, to czas pokaże" - stwierdził Bednorz.

Reklama

Zobacz cały program "Prawda Siatki"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje