Siatkarz wywołał burzę, teraz wraca do kadry. "To może zrujnować drużynę"
Jego rozstanie z reprezentacją było szeroko komentowane. Równie dużo w Ukrainie mówi się o powrocie do kadry Ołeha Płotnickiego. Gwiazdor Sir Susa Scai Perugia oficjalnie potwierdził, że w najbliższym sezonie zagra w narodowych barwach. "Trener podejmuje decyzję, zdając sobie sprawę, że podejmuje ryzyko, bo to może zrujnować drużynę" - ostrzega jednak prezes ukraińskiej federacji Mychajło Melnyk.

W skrócie
- Ołeh Płotnicki ogłosił powrót do reprezentacji Ukrainy po wcześniejszym zakończeniu kariery w kadrze.
- Prezes ukraińskiej federacji Mychajło Melnyk podkreśla, że decyzja o powrocie Płotnickiego wiąże się z ryzykiem dla drużyny.
- Jeżeli Płotnicki zagra od początku w Lidze Narodów, już 14 czerwca zmierzy się z reprezentacją Polski.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Ołeh Płotnicki to w ostatnich latach zdecydowanie najbardziej ceniony w Europie ukraiński siatkarz. Od 2019 r. występuje w Perugii, gdzie prezes Gino Sirci zgromadził mnóstwo gwiazd z Simone Gianellim i Kamilem Semeniukiem na czele. W poprzednim sezonie przyjmujący wygrał z klubem Ligę Mistrzów.
Ale jego historia w reprezentacji Ukrainy jest zdecydowanie bardziej skomplikowana. Choć był kapitanem kadry, w ostatnich sezonach przestał się w niej pojawiać. Dwa lata temu nie był zadowolony ze zmiany trenera - Ugisa Krastinsa zastąpił Raul Lozano - i nie przyjechał na kadrę.
Ołeh Płotnicki wraca do kadry, a tu taki głos. "Trener podejmuje ryzyko"
Przed rokiem zamiast spodziewanego powrotu Płotnickiego, siatkarz w wieku 27 lat ogłosił zakończenie kariery reprezentacyjnej. "Podjąłem trudną, ale przemyślaną decyzję. Moja historia jako zawodnika reprezentacji Ukrainy dobiegła końca" - napisał w pożegnalnym oświadczeniu.
Kapitanem drużyny narodowej został środkowy PGE Projektu Warszawa Jurij Semeniuk, a Ukraina po raz pierwszy w historii wystąpiła - i utrzymała się - w Lidze Narodów. W tym roku być może będzie w niej jednak grać już z Płotnickim. Przyjmujący Perugii potwierdził bowiem powrót do reprezentacji.
Ta decyzja w Ukrainie również odbiła się szerokim echem. Tym bardziej, że wcześniej siatkarz zapowiadał, że ewentualny powrót do kadry wymagałby konstruktywnego dialogu.
"Z kim chciał rozmawiać? Z tobą? Zełenskim? Za dużo uwagi. Powiedział, że wraca, więc wraca. W ogóle nie ingeruję w sprawy reprezentacji. To prerogatywa trenera. Powiedział, kogo potrzebujemy, a my ich zaprosiliśmy. Jeśli zawodnicy się pojawią, świetnie. Skoro powiedział, że wróci, to znaczy, że wróci" - skomentował sprawę w rozmowie z dziennikarzem portalu Sport.ua Mychajło Melnyk, prezes ukraińskiej federacji.
Gwiazda wraca do kadry. Już wkrótce może zagrać przeciwko Polsce
Melnyk przed rokiem z przekąsem komentował decyzję Płotnickiego o pożegnaniu z kadrą. Wskazywał wówczas na jego zarobki we Włoszech - Perugia jest jednym z najbogatszych klubów w Europie.
"To jego decyzja. On zarabia dużo pieniędzy, ale gra w reprezentacji wiąże się z ryzykiem kontuzji. Byłem przygotowany na tę decyzję. Chociaż umieściliśmy go w składzie reprezentacji narodowej na początku roku, był to gest dobrej woli. Nie odebrał telefonu aż do samego końca, tylko wysłał listę pytań" - mówił wówczas Melnyk.
Teraz szef ukraińskiej siatkówki z jednej strony docenia klasę zawodnika, z drugiej ostrzega przed ewentualnymi problemami. W rozmowie ze Sport.ua przyznał, że Lozano dogadał się z Płotnickim z zamiarem walki o awans na igrzyska olimpijskie - czyli imprezie, na której reprezentacja Ukrainy jeszcze nigdy nie grała.
Rozumiem go, bo nie mamy i nigdy nie mieliśmy zawodnika takiego kalibru. Trener podejmuje decyzję, zdając sobie sprawę, że podejmuje ryzyko, bo to może zrujnować drużynę. Nie jestem pewien, czy wszystko pójdzie gładko, bo Ołeh to złożona osoba, ale powtarzam: to bardzo silny zawodnik
Nie wiadomo, czy Płotnicki zagra w kadrze już na początku Ligi Narodów. Na razie bowiem walczy o mistrzostwo Włoch. W czwartek Perugia zbliżyła się do tego celu, po raz drugi pokonując w półfinale Piacenzę.
Jeśli jednak Płotnicki stawi się na pierwszy turniej Ligi Narodów, szybko stanie przed poważnym wyzwaniem. Już 14 czerwca, w pierwszym tygodniu rozgrywek, Ukraina zagra bowiem z reprezentacją Polski.














