Siatkarz pójdzie śladami Wilfredo Leona. Rywale kadry Grbicia już zacierają ręce
Licytacja o świetnego siatkarza dobiega końca. Tak przynajmniej twierdzi prezes włoskiej federacji Giuseppe Manfredi. To właśnie mistrzowie świata z Włoch mają cieszyć się ze wzmocnienia, jakim z pewnością będzie dla nich Noumory Keita. Pochodzący z Mali siatkarz miał zdecydować się na ofertę z kraju, w którym aktualnie występuje, choć zakusy na niego miały jeszcze dwie inne reprezentacje. Keita ma wzmocnić wielkich rywali reprezentacji Polski na kluczowy turniej.

Noumory Keita to jeden z czołowych zawodników siatkarskiej SuperLegi. 24-letni siatkarz występuje na pozycji przyjmującego i w tym sezonie zdobył już 539 punktów - to trzeci wynik w całej włoskiej lidze. Aktualnie wraz ze swoim klubem, Rana Werona, rywalizuje o grę w finale i mierzy się z Cucine Lube Civitanova.
Jednocześnie jednak Keita jest jednym z nielicznych czołowych siatkarzy, który nie występuje w żadnej drużynie narodowej. Nie gra w kadrze Mali, która aktualnie nie jest zresztą nawet uwzględniana w liczącym 101 zespołów rankingu FIVB.
Licytacja o siatkarską gwiazdę zakończona. Zapadła decyzja
Taki status Keity wygenerował zainteresowanie przyjmującym ze strony kilku reprezentacji. Włoskie media donosiły, że rozpoczęła się wręcz licytacja o siatkarza. Najmocniej zaangażowane były właśnie Włochy, gdzie siatkarz występuje od 2022 r., ale do gry miały wkroczyć również Francja i Turcja.
Wygląda jednak na to, że ta historia dobiega końca. A przynajmniej ucina ją Giuseppe Manfredi, prezes włoskiej federacji. W wywiadzie dla "La Reppublica" zapewnił bowiem, że Keita będzie występować w reprezentacji Włoch.
"Federacja Mali dała zielone światło, czekamy na dokumenty, aby sprawdzić, czy rozegrał już jakieś oficjalne mecze w tej drużynie, co opóźnia proces rejestracji. Przepisy międzynarodowe się zmieniły, ale gra w naszej lidze od trzech lat i zostanie Włochem. Czy zagra dla Azzurri na najbliższych mistrzostwach Europy? Nie, ale mamy nadzieję, że tak będzie na przyszłorocznych mistrzostwach świata" - oznajmił Manfredi.
Wspomniane mistrzostwa Europy zostaną rozegrane w tym sezonie i będą pierwszym etapem kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 r. Jeśli scenariusz kreślony przez Włocha się sprawdzi, drużyna mistrzów świata będzie mogła liczyć na Keitę w sezonie 2027, na MŚ rozgrywanych w Polsce.
FIVB zaostrza przepisy, ale Noumory Keita ma iść w ślady Wilfredo Leona
O sprawie rozpisują się media nie tylko we Włoszech, ale i Francji czy Brazylii. Malijczyk stałby się bowiem kolejnym obcokrajowcem we włoskiej kadrze. W ostatnim sezonie na podobnych zasadach dołączył do niej Kamil Rychlicki. Atakujący jest synem Jacka, wicemistrza Europy z reprezentacją Polski i urodził się w Luksemburgu. Reprezentował zresztą ten kraj, ale uzyskał wszystkie wymagane zgody na grę w nowej kadrze.
Przypadek Keity jest nieco inny. Choć pojawiły się doniesienia, że grał w kadrze Mali do lat 17, sam siatkarz temu zaprzeczył. Jak jednak wynika ze słów Manfrediego, Włosi dokładnie sprawdzają tę opcję.
To o tyle ważne, że FIVB, czyli Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej, zaostrzyła przepisy dotyczące zmiany macierzystej federacji. W jednej drużynie narodowej będzie mogło grać tylko dwóch zawodników, którzy wcześniej zmienili federację. Wykluczeni z tego grona mają być siatkarze, którzy uprzednio reprezentowali swój graj na jakimkolwiek szczeblu. Do tego przy zmianie federacji potrzebne jest obywatelstwo kraju nowej reprezentacji lub co najmniej trzyletni pobyt w tym państwie.
Jeśli Keita ostatecznie dołączy do reprezentacji Włoch, pójdzie śladami m.in. Wilfredo Leona. As reprezentacji Polski jest jednym z kilku Kubańczyków, którzy w ostatnich latach zdecydowali się na zmianę federacji. Leon, wicemistrz świata z kadrą Kuby, występuje w reprezentacji Polski od 2019 r. Co ciekawe, sam Keita w jednym z wywiadów przyznał, że to właśnie Leon jest jego sportowym idolem.
Włosi to jeden z najgroźniejszych rywali reprezentacji Polski prowadzonej przez Nikolę Grbicia. To aktualni mistrzowie świata i wicemistrzowie Europy. Zajmują drugie miejsce w rankingu FIVB - za Polską. "Biało-Czerwonych" pokonali w półfinale ubiegłorocznych MŚ, które Polska zakończyła na trzecim miejscu. Włosi wygrali finał z Bułgarią.














