Reklama

Reklama

Siatkarsko-hokejowe przygotowania w Jastrzębiu

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla swoje mecze w Lidze Mistrzów rozgrywają na specjalnie przygotowanym lodowisku. Demontaż siatkarskiego boiska i powrót do hokejowej funkcji hali zajmuje pracownikom MOSiR siedem godzin.

Na drugi dzień rano po ostatnim meczu siatkarzy z niemieckim Generali Unterhaching lodowisko było gotowe na trening hokeistów i mecz fazy play off między JKH GKS Jastrzębie i Ciarko Sanok.

Reklama

"Mamy już doświadczenie w tej pracy, bo taka sytuacja trwa od trzech lat. Kilkanaście osób podzielonych na dwie grupy demontuje płyty pokrywające lodowisko, układa je w magazynie, stawia z powrotem bandy oraz boksy dla hokeistów i sędziów" - powiedział zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Michał Szelong.

Tafla jest cały czas mrożona i po odkryciu wymaga tylko normalnego przygotowania przez rolbę. Zalane i zamrożone muszą też zostać otwory wykute wcześniej i służące do montażu słupków utrzymujących siatkę.

"Dłużej trwa przystosowanie hali dla siatkarzy. Płyty ułożone na lodzie są zrobione z wodoodpornej sklejki i specjalnie wzmocnionego styropianu. Na nich rozkładamy wykładzinę" - dodał Szelong.

Siatkarze korzystają z tej "lodowej" gościny z konieczności, bowiem klubowa hala nie spełnia norm LM. Zaplanowany na 1 marca pierwszy mecz drugiej rundy play off z belgijskim Noliko Maaseik będzie zarazem ostatnim siatkarskim starciem rozegranym na jastrzębskim lodowisku. Kończą się bowiem prace budowlane przy nowej, mogącej pomieścić 3 tysiące widzów hali.

"To nie znaczy, że płyty i podłoga nie będą wykorzystywane. Już wcześniej ćwiczyli na nich "na sucho" hokeiści w tzw. martwym sezonie, czyli okresie, kiedy z powodu przerwy technologicznej tafla jest rozmrożona" - zakończył Szelong.

Dowiedz się więcej na temat: Jastrząb | jastrzębski węgiel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje