Siatkarski nokaut w finale. Kosmiczny Wilfredo Leon znów to zrobił
Niemal 13 tysięcy widzów na trybunach, Nikola Grbić w hali i świetna gra. Tak wyglądał finał TAURON Pucharu Polski w Krakowie. Siatkówkę na wysokim poziomie zaprezentowali jednak przede wszystkim zawodnicy Bogdanki LUK Lublin. Mistrzowie Polski od początku meczu naskoczyli na Asseco Resovię Rzeszów, która nie potrafiła znaleźć na nich sposobu. Pod siatką szalał Wilfredo Leon - dla niego i jego klubu to pierwszy Puchar Polski w historii. Wyjątkowe osiągnięcie skompletował też trener Stephane Antiga.

Pięć setów w czwartek, pięć w sobotę, a w niedzielę finał - z takim wyzwaniem musiała się zmierzyć Bogdanka LUK Lublin. Mistrzowie Polski w finale TAURON Pucharu Polski wystąpili po raz pierwszy w historii i mimo zmęczenia przed meczem przekonywali, że fizycznie będą gotowi.
"Czy wytrzymamy? My? Tak, za każdym razem gramy po pięć setów, więc jesteśmy na to gotowi" - podkreślił Wilfredo Leon, as lubelskiej drużyny.
Znakomity początek mistrzów Polski. Lublinianie rozbili rywali w pierwszym secie
Ale to samo mówili siatkarze Asseco Resovii Rzeszów. Dla rzeszowskiego klubu niedzielny mecz był szansą na przełamanie trwającej 39 lat niemocy w tych rozgrywkach. Siatkarze z Podkarpacia aż tak trudnej przeprawy w półfinale za sobą nie mieli, wygrali w trzech setach.
Ale w finale Rzeszowianie od początku mieli kłopoty. Najpierw zagrywką zaskoczył ich Fynnian McCarthy, a potem Wilfredo Leon. I to Bogdanka LUK prowadziła 9:2. Już przy stanie 11:3 trener Resovii Massimo Botti wykorzystał drugą przerwę.
Lublinianie dominowali jednak w zagrywce i bloku - zdobyli nim pięć punktów - rywalom nie wychodziło niemal nic. W końcu w rozegraniu pomylił się nawet nienagannie grający w tym sezonie rozgrywający Marcin Janusz. Skończyło się imponującym siatkarskim nokautem - mistrzowie Polski wygrali aż 25:15.
Po ostatniej akcji seta rozgorzały dyskusje, bo sędziowie w kontrowersyjnych okolicznościach przyznali ostatni punkt Lublinianom. Tyle że ich przewaga i tak była olbrzymia. A koncertowej grze swoich kadrowiczów - Leona, Kewina Sasaka i Marcina Komendy - przypatrywał się obecny w hali selekcjoner "Biało-Czerwonych" Nikola Grbić.
Zmiany w Asseco Resovii Rzeszów nie pomogły. Wilfredo Leon wciąż szalał
Już po kilku akcjach drugiej partii boisko opuścił natomiast były już reprezentant Polski Karol Butryn. Atakujący miał problemy ze skutecznością, a Lublinianie błyskawicznie uciekli Resovii na pięć punktów. Cały czas ostrzeliwali rywali mocnymi zagrywkami.
Do tego wciąż dobrze funkcjonował ich blok, przewaga więc nie malała. Bez dokładnego przyjęcia Rzeszowianom trudno było cokolwiek zdziałać. A choć mają w składzie aż trzech libero, dwaj rezerwowi nie mogli ani na chwilę dać oddechu Pawłowi Zatorskiemu, bo tym razem Botti zgłosił ich do składu jako przyjmujących.
Pod siatką szalał za to Leon, świetnie spisywał się też Sasak, a punkt atakiem z prawego skrzydła zdobył nawet Komenda. Bogdanka LUK wygrała 25:20. Resovia musiała szukać optymizmu na następne sety w kilku udanych akcjach.
TAURON Puchar Polski. Pierwszy triumf Bogdanki LUK Lublin
Popisy siatkarzy w TAURON Arenie Kraków, która po raz czwarty z rzędu gościła mecze o Puchar Polski, oklaskiwało z trybun 12852 widzów. A wśród nich dwie zorganizowane grupy kibiców obu klubów.
Na początku trzeciej partii fani z Rzeszowa mieli okazję ekspresyjnie cieszyć się z paru akcji podopiecznych Bottiego, którzy mieli minimalną, dwupunktową przewagę nad mistrzami Polski.
Resovia grała już z dwoma rezerwowymi - Jakubem Buckim i Cezarym Sapińskim. As serwisowy Klemena Cebulja dał jej prowadzenie 11:8. Problem w tym, że wkrótce był już remis 12:12.
Po chwili prowadzenie Lublinianom dał as serwisowy Leona. O ile dzień wcześniej w półfinale był nieco w cieniu Sasaka, o tyle w meczu o trofeum znów to on błyszczał najmocniej. Swoje w trzeciej partii dołożył także środkowy Aleks Grozdanow, a Lublinianie przypieczętowali zaskakująco wysokie zwycięstwo - w ostatnim secie wygrali 25:20.
Bogdanka LUK kilka miesięcy po pierwszym tytule mistrza Polski świętuje więc premierowy krajowy puchar. Wyjątkowe osiągnięcie kompletuje jej trener Stephane Antiga, który wcześniej zdobył TAURON Puchar Polski jako zawodnik, a także trener żeńskiej drużyny DevelopRes Rzeszów.
Z TAURON Areny Kraków Damian Gołąb
Bogdanka LUK Lublin: Sasak, McCarthy, Young, Komenda, Grozdanow, Leon - Thales (libero) oraz Gyimah
Asseco Resovia Rzeszów: Butryn, Demyanenko, Cebulj, Janusz, Poręba, Szalpuk - Zatorski (libero) oraz Louati, Bucki, Sapiński, Shoji













