Reklama

Reklama

Siatkarska Liga Narodów: Wpadka Włochów, Serbowie znaleźli sposób na Rosję

Polscy siatkarze wciąż prowadzą w tabeli Ligi Narodów. Biało-czerwoni są jedynym zespołem, który po pięciu kolejkach może pochwalić się kompletem punktów. W sobotę w Łodzi wygrali z Chinami 3:0, dzień wcześniej takim samym wynikiem pokonali Francję.


Podopieczni trenera Vitala Heynena odnieśli też komplet zwycięstw w pierwszym turnieju LN w Krakowie (25-27 maja), tracąc tylko jednego seta z Kanadą. Wcześniej okazali się lepsi od Korei Południowej i Rosji. W niedzielę w ostatnim meczu w Łodzi zmierzą się z Niemcami.

Oprócz podopiecznych Belga Vitala Heynena niepokonana jest jeszcze tylko reprezentacja USA. Amerykanie dwukrotnie zwyciężali jednak wynikiem 3:2, dlatego mają 13 punktów po pięciu meczach, tyle samo co trzecia w tabeli Brazylia.

W LN bierze udział 16 ekip, które zostały podzielone na dwie grupy - uczestników stałych i pretendentów. Polska należy do pierwszej z nich. Stali uczestnicy mają pewny udział w kolejnej edycji niezależnie od osiągniętego wyniku. Pretendenci muszą się liczyć z ewentualnym spadkiem.

Po rozegraniu wszystkich meczów punkty sumuje się we wspólnej tabeli. Do turnieju finałowego, który odbędzie się w dniach 4-8 lipca w Lille, zakwalifikuje się pięć czołowych drużyn fazy interkontynentalnej. Stawkę uzupełni Francja jako gospodarz.

Obecnie ostatnie miejsca w tabeli zajmują Koreańczycy, którzy w pięciu meczach nie zapisali na swoim koncie nawet wygranego seta.

Wyniki sobotnich meczów Siatkarskiej Ligi Narodów:

Łódź

Reklama

  • Polska - Chiny        3:0 (25:19, 25:18, 25:21)
  • Francja - Niemcy      3:0 (25:21, 25:18, 25:23)


Sofia (Bułgaria)

  • Bułgaria - Australia  0:3 (23:25, 23:25, 24:26)
  • Serbia - Rosja        3:2 (20:25, 25:23, 25:23, 22:25, 15:12)


Goiania (Brazylia)

  • Brazylia - Japonia    3:0 (26:24, 25:19, 25:20)
  • USA - Korea Płd.      3:0 (25:23, 25:21, 25:11)


San Juan (Argentyna)

  • Argentyna - Iran      2:3 (25:21, 22:25, 22:25, 26:24, 9:15)
  • Kanada - Włochy       3:1 (22:25, 27:25, 25:23, 25:16)


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje