Reklama

Reklama

Siatkarki z Muszyny zagrają w finale Pucharu CEV

Siatkarki Banku BPS Fakro Muszyna pokonały we własnej hali rosyjski zespół Omiczka Omsk Region 3:0 (25:22, 25:19, 25:17) w rewanżowym meczu półfinału Pucharu CEV. W pierwszym spotkaniu Polki wygrały 3:2 i awansowały do finału.


Siatkarki z Muszyny przystępowały do tego meczu z uprzywilejowanej pozycji. Dzięki zwycięstwu w Rosji nawet porażka nie eliminowała ich z szansy awansu do finału. W takim przypadku odbyłby się bowiem jeszcze tak zwany złoty set. Jednak w czwartek nie było potrzeby jego rozgrywania. Wicemistrzynie Polski szybko pozbawiły Omiczkę marzeń o zwycięstwie.

W pierwszym secie siatkarki z Muszyny przegrywały 5:10, ale wówczas ich szkoleniowiec zdecydował się na świetną - jak się okazało - zmianę. Zdjął Helene Rousseau, a wpuścił na parkiet Aleksandrę Jagieło. Kapitan Banku BPS wydatnie poprawiła grę w defensywie zespołu. Także po jej ataku było 14:13, a po asie serwisowym 17:15. W końcówce Polki zaczęły zdobywać też punkty blokiem. Co prawda nie wykorzystały dwóch piłek setowych, ale przy trzecim podejściu, z lewego skrzydła dobrze uderzyła Sanja Popovic.

Reklama

W drugiej odsłonie Rosjanki prowadziły wyrównaną walkę do drugiej przerwy technicznej. Było wówczas 15:16, jednak po chwili na tablicy świetlnej widniał wynik 20:16. Tej straty Omiczka nie była w stanie odrobić.

W następnym secie, po bloku Agnieszki Bednarek-Kaszy było 13:8. W następnej akcji punkt zdobyła Jagieło. Na drugą przerwę techniczną siatkarki schodziły przy wyniku 16:9. Tej przewagi finalistki Pucharu CEV już nie roztrwoniły.

Polki w dwumeczu finałowym zmierzą się z Fenerbahce Stambuł. Turczynki w półfinale okazały się lepsze od NTMK Jekaterynburg.

Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej (CEV) nie podała jeszcze dokładnych terminów spotkań Banku z zespołem ze Stambułu. Wiadomo, że pierwszy mecz odbędzie się 26 lub 27 lutego w Muszynie, a rewanż 2 bądź 3 marca w Turcji.

Czwartkowy mecz w Muszynie oglądał nadkomplet publiczności (ok. 1200 osób). Cześć fanów "Mineralnych" - ze względu na brak miejsc - nie została wpuszczona do hali.

Po meczu powiedzieli:

Zoran Terzic (trener Omiczki): "Tak naprawdę swoją szansę na awans straciliśmy już w Omsku. Wiedzieliśmy, że będzie bardzo ciężko wygrać w Polsce. Pozostaje mi pogratulować drużynie z Muszyny i życzyć jej szczęścia w finale."

Bogdan Serwiński (trener Banku): "Komentarz do tego spotkania jest bardzo krótki. Okazało się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nie wyszliśmy w tym sezonie z fazy grupowej Ligi Mistrzyń, a teraz się z tego bardzo cieszę. Tak naprawdę tego awansu nie mogę jednak traktować w kategorii sukcesu. Przecież dalej walczymy, chcemy wygrać finał."

Aleksandra Jagieło (siatkarka Banku): "Jesteśmy bardzo szczęśliwe. Zgadzam się z opinią, że bardzo dużo znaczenie miała nasza wygrana w Rosji. Jednak z drugiej strony dziś zagrałyśmy bardzo dobrze. Wyszłyśmy na parkiet bardzo skoncentrowane, a teraz możemy się cieszyć z awansu."

Bank BPS Fakro Muszyna - Omiczka Omsk Region 3:0  (25:22, 25:19, 25:17)

Bank BPS: Valentina Serena, Helene Rousseau, Agnieszka Bednarek-Kasza, Sanja Popovic, Anna Werblińska, Eleonora Dziękiewicz, Paulina Maj (libero) - Aleksandra Jagieło.

Omiczka: Olga Fatiejewa, Julia Podskalnaja, Bojana Zivkovic, Natalia Mammadowa, Jekaterina Orłowa, Nelli Aliszewa, Wiktoria Kuzjakina (libero) - Olga Terekina, Tatiana Bełkowa.

Dowiedz się więcej na temat: Muszyna | Bank BPS Muszynianka | siatkówka | Puchar CEV

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje