Reklama

Reklama

Siatkarki Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza zdobyły Puchar Polski

Siatkarki Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza po raz drugi z rzędu zdobyły Puchar Polski. W finałowym meczu w Pile pokonały Atom Trefl Sopot 3:2 (26:24, 25:20, 21:25, 23:25, 17:15).

Dąbrowianki obroniły trofeum wywalczone przed rokiem. Po raz ostatni Puchar Polski dwa razy z rzędu zdobyła Nafta Piła w latach 2002 i 2003.

Reklama

Mecz zaczął się od wysokiego prowadzenia sopocianek (11:3), które skutecznie blokowały ataki rywalek. Dobra passa Atomu trwała do momentu, gdy na zagrywce pojawiła się Frauke Dirickx. Dzięki skutecznym serwisom belgijskiej rozgrywającej Tauron odrobił straty, a w zaciętej końcówce seta siatkarki z Dąbrowy Górniczej zachowały więcej zimnej krwi.

Po półfinałowym spotkaniu Muszynianki z Tauronem trenerzy obu zespołów narzekali na system wideo weryfikacji, który w żeńskich rozgrywkach wprowadzany jest tylko przy okazji turnieju finałowego Pucharu Polski. Ich zdaniem zamiast pomagać, wprowadzał niepotrzebną nerwowość. Zawodniczki spróbowały się jednak "zaprzyjaźnić" ze zdobyczami techniki. W pierwszym secie finałowego pojedynku siatkarki były górą - sędziowie aż pięciokrotnie musieli zmieniać swoje decyzje.

Drugi set to już zdecydowana przewaga dąbrowianek, a po dobrej grze Atomu pozostały tylko wspomnienia. Słabiej niż w półfinale spisywała się Rachel Rourke, a żadna z jej koleżanek nie potrafiła udźwignąć ciężaru zdobywania punktu.

Siatkarki z Dąbrowy zbyt szybko uwierzyły w końcowy sukces, bowiem na trzeciego seta wyszły na boisko mało skoncentrowane. Dopiero przy stanie 22:18 dla Atomu wrzuciły drugi bieg, ale finisz okazał się spóźniony.

Sopocianki rozkręciły się, przebudziła się Rourke, skutecznie atakowała Klaudia Kaczorowska. Po nerwowej końcówce i skutecznym ataku Eriki Coimbry Atom doprowadził do tie-breaka.

W decydującej partii emocje sięgnęły zenitu. Oba zespoły, mimo że mecz trwał już ponad dwie i pół godziny, potrafiły pokazać dobrą siatkówkę. Od samego początku trwała walka punkt za punkt. Serca mocniej zabiły sopockim kibicom, gdy po skutecznej akcji Coimbry i bloku na Katarzynie Zaroślińskiej Atom prowadził 12:10, potem miał dwie piłki meczowe. Dąbrowianki nie poddawały się i po asie serwisowym Zaroślińskiej to one miały meczbola. Po skutecznym bloku na Rourke, siatkarki Tauronu mogły cieszyć się z ponownego zdobycia trofeum, za które otrzymały od organizatorów czek na 150 tysięcy złotych.

MVP turnieju została Elżbieta Skowrońska (Tauron). Inne wyróżnienia otrzymały: Izabela Bełcik (Atom) - najlepsza zagrywająca, Erika Coimbra (Atom) - najlepsza przyjmująca, Krystyna Strasz (Tauron) - najlepiej broniąca, Maja Tokarska (Tauron) - najlepsza blokująca, Rachel Rourke (Atom) - najlepsza atakująca, Frauke Dirckx (Tauron) - najlepsza rozgrywająca.  

Po meczu powiedzieli:

Waldemar Kawka (trener Tauronu): "Myślę, że kibice będą długo pamiętać ten finał Pucharu Polski. My już jesteśmy takim zespołem, że jak wygrywamy, to z reguły po walce, po dobrym widowisku. Mecz był dla nas bardzo trudny, a z każdą kolejną piłką brakowało sił. Chwała moim dziewczynom, że wytrzymały do końca i to Atom popełnił dwa błędy w decydującym fragmencie, a my zagraliśmy dwie świetne akcje. W końcówce ten mecz przypominał trochę pojedynek z Rourke. Dobrze, że w końcu udało się ją zablokować".

Adam Grabowski (trener Atomu Trefla): "Ciężko pozbierać myśli po takim meczu, gdy ma się trzy piłki meczowe. Ja przed i w trakcie spotkania mówiłem swoim dziewczynom, żeby grać z nimi jak najdłużej. Wczoraj dwa ostatnie sety zagraliśmy bardzo dobrze i to właśnie w przygotowaniu fizycznym upatrywałem naszej szansy. Tym bardziej, że mieliśmy kilka godzin odpoczynku więcej. Zabrakło szczęścia i opanowania w decydujących momentach. Nie wolno psuć meczowej zagrywki".

Elżbieta Skowrońska (skrzydłowa Tauronu, MVP turnieju): "Spotkanie fajnie się układało dla nas, ale było to spowodowane tym, że Rachel Rourke nie do końca "weszła" w mecz. Jak już zaczęła grać skutecznie, a do niej dołączyła Erika Coimbra, nam było coraz trudniej. Nie potrafię tego skomentować, co się wydarzyło w tie-breaku, na pewno Ola Liniarska zablokowała dwie najważniejsze piłki w turnieju. Ciężko jest zdobyć Puchar Polski po raz drugi - każdy chce nam go odebrać. Ale ten drugi puchar cieszy mnie jeszcze bardziej, bo zwycięstwo przyszło nam znacznie trudniej niż przed rokiem".

Klaudia Kaczorowska (skrzydłowa Atomu Trefla): Szkoda straconej szansy. Źle rozegrałyśmy końcówkę, w której popełniliśmy dwa błędy. Przy stanie 14:12 trzeba było zagrać coś prostego i czekać na błąd rywala. Dobrze, że w ogóle udało nam się doprowadzić do tie-breaka, ale przez to porażka jeszcze bardziej boli. Nerwy i zmęczenie dały o sobie znać w końcówce meczu".

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - Atom Trefl Sopot 3:2 (26:24, 25:20, 21:25, 23:25, 17:15)

MKS Tauron: Frauke Dirickx, Aleksandra Liniarska, Maja Tokarska, Joanna Staniucha-Szczurek, Elżbieta Skowrońska, Katarzyna Zaroślińska, Krystyna Strasz (libero) oraz Charlotte Leys.

Atom Trefl: Izabela Bełcik, Julia Szeluchina, Justyna Łukasik, Erika Coimbra, Klaudia Kaczorowska, Rachel Rourke, Mariola Zenik (libero) oraz Anna Podolec, Noris Cabrera, Anita Kwiatkowska, Dorota Wilk, Dorota Pykosz.

Dowiedz się więcej na temat: Tauron MKS Dąbrowa Górnicza | Atom Trefl Sopot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama