Reklama

Reklama

Siatkarki Grot Budowlani Łódź w zmysłowej sesji. „Kobieco i elegancko”

Profesjonalna sesja – z fotografem i wizażystką dała świetny efekt – czarno–biały kalendarz z siatkarkami Grot Budowlani Łódź robi wrażenie. – Chciałem je pokazać nie tylko jako sportowców, ale kobiety sukcesu – podkreśla fotograf Rafał Kalabiński.

To już tradycja w klubie dwukrotnego zdobywcy Pucharu Polski. Grot Budowlani Łódź po razy trzynasty wydał kalendarz z siatkarkami w rolach głównych. Tym razem pomysłem była zmysłowa sesja, podczas której zrobiono im czarno-białe zdjęcia. Poprzednie kalendarze powstawały w różnych miejscach Łodzi i stylizacjach, także w wydaniach kolorowych. Na 2017 rok była wspólna sesja z siatkarzami PGE Skry Bełchatów.

Grot Budowlani: To ma być najlepszy kalendarz


- Dziewczyny były zadowolone, dużo się śmiały, ale przyznały, że pozowanie jest bardziej meczące niż gra w siatkówkę - relacjonuje Izabella Kędziora z Grot Budowlani. - Sesja była profesjonalna. Z ustawionym światłem i pomocą wizażystki. No i oczywiście zawodniczki trafiły w ręce profesjonalnego fotografa.

Reklama


Sesja trwała cały dzień w wynajętym studio z zaaranżowaną przestrzenią. Dla fotografa była to pierwsza taka współpraca z siatkarkami Grot Budowlani. - Usłyszałem, że to ma być najlepszy kalendarz do tej pory i mam nadzieję, że taki jest - mówi Kalabiński. - Dziewczyny dobrze czuły się przed obiektywem. Chyba wszyscy mieliśmy dużo frajdy z tej sesji. Były swobodne i chyba wcześniej ćwiczyły pozy, które im zaproponowałem. Oczywiście zawsze trzeba podpowiedzieć, bo taka moja rola.

Okazjonalnie w innym wydaniu, niż w dresach

Julia Szczurowska, atakująca Grot Budowlani żartowała na instagramie: "Kiedy fotograf musi stanąć na podwyższeniu, żeby cyknąć fotkę".

"Nowy kalendarz ze zdjęciami moich pięknych koleżanek jest już dostępny" - zachwala przyjmująca Paulina Damaske.


"Okazjonalnie można mnie zobaczyć w innym wydaniu, niż tylko w dresach i stroju meczowym." - dodaje Weronika Centka, środkowa Budowlanych.

Sesja z cudownymi kobietami


Kalabiński przyznaje, że specjalnie postawiono na czarno-białe zdjęcia. - Choć pozy zawodniczek są różne, to dzięki takim fotografiom kalendarz jest spójny i jednolity. Koncepcja była taka, ze ma być elegancko i kobieco. Sesja z tak cudownymi kobietami dała świetne efekty - twierdzi Kalabiński. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje