Sensacja w PlusLidze była o włos. Niewykorzystana szansa, to może drogo kosztować
Barkom Każany Lwów był o włos od sprawienia sensacji. Zespół z Ukrainy mocno postawił się PGE GiEK Skrze Bełchatów i przed własną publicznością w Tarnowie był bliski nawet zwycięstwa za trzy punkty. Tyle że ostatecznie poległ w tie-breaku, co mocno pogarsza jego sytuację w walce o utrzymanie w PlusLidze. Nie pomogło nawet 27 punktów świetnie dysponowanego Lorenzo Pope'a - straty do "bezpiecznego" miejsca rosną. Bełchatowianie, choć z trudem, kontynuują serię zwycięstw.

Barkom Każany Lwów rozgrywa najsłabszy sezon, od kiedy dołączył do PlusLigi. Przed dwoma laty finiszował na 13. miejscu, przed rokiem na 12. Problemy przytrafiły się akurat wtedy, gdy z ligi spadają aż trzy zespoły. W tym sezonie tylko na moment ukraińscy siatkarze wychylili głowę ze strefy spadkowej, w dodatku mecz w tej kolejce wygrali ich główni rywale - PSG Stal Nysa. Na cztery kolejki przed końcem strata Barkomu do nysian wynosi już pięć punktów.
W pierwszym secie obie drużyny zwarły się w wyrównanej grze. Żadna z nich nie potrafiła sobie wypracować większej przewagi. Barkom Każany Lwów nieźle spisywał się w bloku, którym zdobył dwa punkty. Rozgrywający bełchatowian Grzegorza Łomacza chętnie kierował piłki do środkowego Bartłomieja Lemańskiego. W końcu, po udanym kontrataku, to lwowianie objęli dwupunktowe prowadzenie 17:15.
Tyle że trzy kolejne akcje gospodarze przegrali i set znów się wyrównał. W końcówce Barkomowi jeszcze raz pomógł punktowy blok, którym punkt zdobył Rune Fasteland. Lwowianie wykorzystali drugą piłkę setową - wygraną 25:23 dał im skuteczny w ataku Wasyl Tupczij.
PlusLiga. Barkom Każany Lwów zaskoczył Skrę Bełchatów, ale nie wykorzystał szansy
Bełchatowianie zaczęli kiepsko, a przecież w ostatnich tygodniach zadziwiali kibiców. Wygrali cztery mecze z rzędu, dwa ostatnie z mistrzami i wicemistrzami Polski. Dzięki temu umocnili się w czołowej ósemce, walczą o szóste miejsce na koniec fazy zasadniczej z Asseco Resovią.
W Tarnowie ich problemem była nie najlepsza skuteczność w ataku. Na początku drugiego seta Amina Esmaeilnezhada zablokował Ilja Kowaliow, asem serwisowym popisał się Lorenzo Pope, i Barkom prowadził 7:4. Bełchatowianie tylko na chwilę zmniejszyli starty do punktu, bo rywale nadal uprzykrzali im życie zagrywkami. Po raz kolejny zaskoczył ich Pope, po chwili Fasteland, i Barkom prowadził 17:13. Tyle że wtedy lwowianie zacięli się w ataku, zagrywką zrewanżował się Miran Kujundzić, i był remis 19:19. Goście zablokowali ataki Tupczija i Pope'a, objęli prowadzenie i wygrali 25:21.
Na początku trzeciej partii znów nacisnęli gospodarze. Szybko objęli prowadzenie 5:2, ale PGE GiEK Skra ponownie szybko zmniejszyła straty. Po kontrataku wykończonym przez Pope'a Barkom ponownie uciekł przy stanie 15:12. Bełchatowianom pomógł efektowny blok Łukasza Wiśniewskiego, ale gospodarze utrzymywali prowadzenie. Sporo było szybkich akcji, po stronie lwowian znów znakomicie prezentował się Pope. Seta Barkom zakończył jednak atakiem ze środka - Fasteland dał zwycięstwo 25:23 i co najmniej punkt do tabeli PlusLigi.
Bełchatowianie nie złożyli jednak broni. Nadal dobrze funkcjonowały ich ataki ze środka, dwa asy serwisowe zanotował Amin, i goście prowadzili 10:6. Barkomowi nadal pomagał jednak Pope, mocnymi zagrywkami odpowiedział Tupczij. W połowie seta lwowianie przegrywali już tylko punktem. Do remisu 19:19 doprowadził kolejnym asem serwisowym Tupczij. W końcówce skuteczniejsi byli goście i wygrali 25:23.
Na początku piątego seta pod siatką zaiskrzyło, w dyskusje z rywalami wdał się Tupczij. Po chwili skończył atak, ale tak widoczny nie był już Pope. Kiedy Wiśniewski zablokował atak Kowaliowa, Skra prowadziła 7:4. Ukraińscy siatkarze nadal byli jednak w grze, wygrali dwie kolejne akcje, przy zmianie stron mieli dwa punkty straty. Po niej bełchatowianie na dobre jednak uciekli rywalom. Wygrali 15:11, a statuetkę dla MVP spotkania otrzymał Lemański.
Barkom Każany Lwów: Tupczij, Rohożyn, Kowaliow, Petrovs, Fasteland, Pope - Pampuszko (libero) oraz Cmokało, Tammearu
PGE GiEK Skra Bełchatów: Amin, Lemański, Kujundzić, Łomacz, Wiśniewski, Perić - Marek (libero) oraz Parapunow, W. Nowak, Buszek











