Rzucił wyzwanie Wilfredo Leonowi i tak się skończyło. Siatkarz szczery do bólu
Siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla postawili się Bogdance LUK Lublin, ale nie zdołali sięgnąć po trzeci w historii klubu AL-KO Superpuchar Polski. I choć aż trzy sety kończyły się grą na przewagi, po spotkaniu z obozu jastrzębian można było usłyszeć szczerą diagnozę porażki. I to również z ust siatkarza, który rzucił wyzwanie Wilfredo Leonowi i przez długie fragmenty spotkania niemal dorównywał gwieździe reprezentacji Polski.

JSW Jastrzębski Węgiel po ostatnim sezonie stracił trzon kadry. Z klubu odeszło trzech reprezentantów Polski: Tomasz Fornal, Jakub Popiwczak i Norbert Huber. W ich miejsce sprowadzono zawodników na dorobku, z potencjałem, ale w meczu o AL-KO Superpuchar Polski jastrzębianie faworytem nie byli.
Superpuchar Polski siatkarzy. Trener pokonanych jasno wskazał problem
Mimo to potrafili postawić się mistrzom Polski. Urwali Bogdance LUK Lublin seta, dwa inne przegrali na przewagi. Mimo to trener zespołu Andrzej Kowal jasno wskazał elementy, w których jastrzębianie nie dorównywali rywalom.
"Walczyliśmy i nie było między nami aż tak dużej różnicy. W podstawowych elementach, w serwisie i przyjęciu, byliśmy na niższym poziomie. Ale naprawdę mamy dużo większy potencjał. Jeśli będziemy w komplecie i wszyscy będą zdrowi, już niedługo zagramy na dużo lepszym poziomie" - ma nadzieję szkoleniowiec.
On również jest nową osobą w drużynie, która latem przeszła metamorfozę. Ale rzeczywiście już na starcie sezonu nie omijają jej kontuzje. Problemy mieli Nicolas Szerszeń i Łukasz Usowicz, wciąż nie gra Maksymiliam Granieczny, który przeszedł operację złamanej kości śródręcza.
"Lublin zdominował nas spokojem, doświadczeniem, którym zdobył mistrzostwo Polski. My jesteśmy całkowicie nowym zespołem. Mamy potencjał. Indywidualnie, jako zawodnicy, funkcjonujemy, natomiast jeszcze nie funkcjonujemy jako zespół. Tego doświadczenia zabrakło. Mamy doświadczonych zawodników, jak Kaczmarek, Toniutti, Brehme, ale nie wszyscy pozostali grali o wysokie cele. I takie mecze są dla nich dużym przetarciem. Mamy jednak potencjał i nie boję się powiedzieć, że jesteśmy w stanie grać dużo lepiej" - przekonuje Kowal.
Nicolas Szerszeń rzucił wyzwanie Wilfredo Leonowi. Po meczu wyłożył karty na stół
Są jednak w jego zespole takie postaci, które już występują na wysokim poziomie. W meczu o AL-KO Superpuchar Polski z pewnością był nią Szerszeń. Niespełna 29-letni przyjmujący rzucił wyzwanie Wilfredo Leonowi i przez długie fragmenty spotkania walczył z nim jak równy z równym.
Ostatecznie to Leon otrzymał nagrodę dla MVP spotkania, ale i Szerszeń wypadł znakomicie. Zdobył 22 punkty, tylko o pięć mniej od gwiazdy reprezentacji Polski. Mimo to po meczu szczerze wskazał na problem swojej drużyny. I to w obszarze, za który odpowiada właśnie między innymi on sam.
"Wydaje mi się, że to nie kwestia chłodnej głowy, tylko przyjęcia. Kiedy szło nam w tym elemencie, nie mieliśmy problemów z side-outem, szliśmy równo z rywalem. Ale kiedy to przyjęcie nam siadało, to oczywiście nasza ofensywa spadała. Nawet w ostatniej akcji przyjęcie nam nie pomogło" - wskazuje Szerszeń.
Siatkarz JSW Jastrzębskiego Węgla dostrzega jednak również pozytywy po porażce z Bogdanką LUK. Szczególnie w porównaniu do poprzedniego spotkania swojego zespołu, przegranego 0:3 z PGE Projektem Warszawa. Wcześniej jastrzębianie wygrali dwa mecze na inaugurację PlusLigi, ale potem w rywalizacji z dwoma zespołami z czołówki pojawiły się problemy.
"Po meczu z Projektem Warszawa wyciągnęliśmy pewne wnioski i wydaje mi się, że w tym meczu o pokazaliśmy naszą dobrą stronę. Mam nadzieję, że dalej będziemy tak grać. W dwóch setach, które skończyły się na przewagi, były trzy, cztery akcje, które tak naprawdę zdecydowały o wszystkim. Brakuje nam trochę zawodników, mamy przebudowę składu, więc to wydaje mi się dobry prognostyk na następne mecze" - ma nadzieję Szerszeń.
Damian Gołąb, Katowice












![O której godzinie mecz Legia - Piast? Gdzie oglądać? [TRANSMISJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000M2781QG2WFERN-C401.webp)