Łosiak i Bryl byli najwyżej rozstawioną polską parą w mistrzostwach Europy. Trafili do grupy G i to ich spotkanie ze szwajcarskim duetem Dillier/Fluckiger zwieńczyło pierwszy dzień zmagań w Starych Jabłonkach na boisku centralnym.
Polscy siatkarze nie zawiedli kibiców. Jako jedyna para reprezentująca gospodarzy zdołali wygrać swoje pierwsze spotkanie. To sprawia, że w czwartek zagrają o pierwsze miejsce w grupie i bezpośredni awans do 1/8 finału mistrzostw Europy. O godz. 11.30 zmierzą się z parą z Włoch - Cottafava/Dal Corso.
Rozmowa z Bartoszem Łosiakiem, reprezentantem Polski w siatkówce plażowej
Damian Gołąb, Interia Sport: Jak podsumuje pan pierwsze spotkanie w mistrzostwach Europy w Starych Jabłonkach? Pierwszy krok w turnieju zawsze jest bardzo ważny.
Bartosz Łosiak: Najlepiej w turniej wejść wygraną. Nie zawsze ważne jest, w jakim stylu, ale zagraliśmy poprawny mecz. Cieszymy się ze zwycięstwa i walczymy dalej.
Co zdecydowało o tym zwycięstwie?
- Myślę, że cierpliwość. Jak mówiliśmy, pierwszy mecz jest istotny i nie wiadomo, co się wydarzy. Cieszy mnie, że byliśmy cierpliwi, mimo że nie zawsze wszystko idealnie nam wychodziło. Wygraliśmy spokojem i cierpliwością.
Zasialiście natomiast trochę niepokoju przed mistrzostwami Europy w czasie ostatniego turnieju w Hamburgu, gdzie odpuściliście ostatnie spotkanie z powodów zdrowotnych. Teraz ze zdrowiem wszystko jest już ok?
- Myślę, że nie ma sensu mówić o tym, czy jest ok, czy nie. To mistrzostwa Europy, gramy u siebie, przed własną publicznością. Damy z siebie wszystko. A zdrowie? Wiadomo, raz jest, a raz nie ma. Damy z siebie "maksa" i zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi.
Bartosz Łosiak z jasnym celem na kolejny mecz. "Musimy wskoczyć na wyższy level"
Własna publiczność was napędzała? To był pierwszy dzień mistrzostw Europy, a na trybunach już pojawiło się sporo ludzi.
- Tak. Kiedy były tu organizowane turnieje, Stare Jabłonki już pokazywały, że od pierwszych meczów publiczność dopisuje. Teraz było tak samo. Bardzo nas to cieszy. Im więcej ludzi, tym fajniej nam się gra. Dziękujemy za ten mecz i zapraszamy na kolejny.
Cel na drugie spotkanie to oczywiście kolejne zwycięstwo, ale czy pod kątem samej gry celem będzie utrzymanie poziomu, czy jednak wskoczenie na półkę wyżej?
- Jeżeli w prespektywie całego turnieju myślimy o tym, by grać jak najdłużej, na pewno musimy wskoczyć na wyższy level. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będziemy prezentować lepszy poziom.
Rozmawiał w Starych Jabłonkach Damian Gołąb














