Ten mecz miał kolosalne znaczenie dla rywalizacji o grę w strefie play-off. Przed rozpoczęciem 27. kolejki PlusLigi Steam Hemarpol Norwid zajmował ósme miejsce, a Indykpol AZS Olsztyn, otwiera się w nowym oknie dziewiąte. Spotkanie mogło więc jeszcze bardziej rozpalić emocje wokół walki o ósemkę lub dać oddech regularnie przegrywającej ostatnio drużynie z Częstochowy. Komplet punktów dla Norwida sprawia, że na trzy kolejki przed końcem fazy zasadniczej olsztynianie tracą do nich w tabeli już sześć "oczek". Najbliżej ósmego miejsca jest Ślepsk Malow Suwałki, ale i on musiałby odrobić cztery punkty.
Do szerokiego składu Indykpolu AZS Olsztyn na poniedziałkowe spotkanie po dość długich problemach ze zdrowiem wrócił Moritz Karlitzek. W szóstce go jednak jeszcze nie było, trener Daniel Pliński po raz kolejny w parze z Nicolasem Szerszeniem postawił na Argentyńczyka Manuela Armoę. Po wyrównanej pierwszej części seta to goście objęli jednak prowadzenie. Kluczowe akcje kończył Patrik Indra. Kiedy Czech umiejętnie obił blok rywali, Norwid odskoczył na dwa punkty. Gospodarze szybko wyrównali, ale ponownie Indra dał częstochowianom prowadzenie 16:14.
W końcówce seta emocji było jeszcze mnóstwo. Przy prowadzeniu 24:22 Norwid zmarnował dwie piłki setowe. Gra na przewagi miała kilka zwrotów akcji, zdecydował jednak blok. Świetnie wcześniej grający Jan Hadrava nie przebił się przez ręce Sebastiana Adamczyka i to goście wygrali 29:27.
Niespodziewany bohater hitu PlusLigi. A po meczu takie sceny przed kamerą
PlusLiga. Steam Hemarpol Norwid Częstochowa wytrzymał, ósemka o krok
Olsztynianie od początku sezonu gonią górną część tabeli. Mimo że przed startem PlusLigi byli typowani do gry w strefie play-off, po fatalnym początku sezonu utknęli w dolnych rejonach tabeli. Dopiero kiedy drużynę przejął Marcin Mierzejewski, Indykpol AZS ruszył w pogoń za czołówką. Niestety z powodów zdrowotnych trener musiał zawiesić pracę w klubie, a zespół od tego momentu prowadzi Daniel Pliński. W dwóch ostatnich kolejkach przegrał jednak z ligowymi potentatami z Warszawy i Kędzierzyna-Koźla.
Początek drugiej partii to nadal wymiana ciosów. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na choćby dwa punkty. W połowie seta nastąpiła dłuższa przerwa z powodu problemów Hadravy. Czech został uderzony łokciem przez cieszącego się z udanej akcji zespołu Armoę. Na szczęście atakujący mógł jednak kontynuować grę. Tyle że po przerwie Armoa miał problemy z przyjęciem zagrywki, na cel wziął go Milad Ebadipour, i goście prowadzili 14:11.
W drużynie Norwida coraz większym wsparciem dla Indry był Bartłomiej Lipiński, jego koledzy świetnie prezentowali się w obronie. Ich przewaga wzrosła do pięciu punktów. Końcówka przebiegała już zupełnie pod dyktando częstochowian, którzy wygrali 25:17.
Gospodarze z lepszej strony pokazali się na początku trzeciej partii. Zaczął funkcjonować ich blok, uciekli rywalom na trzy punkty. Przy zagrywkach Szerszenia przewaga wzrosła, Indykpol AZS prowadził już 11:6. A w drugiej części seta prowadzenie przerodziło się w dominację. W polu zagrywki świetnie prezentował się Hadrava, który zdobył w tej partii aż dziewięć punktów. Pięć dołożył odrodzony Armoa i gospodarze rozbili zespół Norwida 25:14.
Częstochowianie ruszyli jednak do ataku na początku kolejnej partii. Kiedy w bloku świetnie pokazał się Daniel Popiela, prowadzili 5:2. Indykpol AZS odrobił straty po błędzie Indry - był remis 9:9. Dobrze prezentował się za to Ebadipour i w połowie seta goście prowadzili dwoma punktami. Norwid akcja po akcji zbliżał się do zwycięstwa, ale as serwisowy Szerszenia dał olsztynianom remis 18:18. Wyrównana walka trwała już do końca, do gry na przewagi. W ostatniej akcji w boisko nie trafił Szerszeń, pełna hala zamilkła, a Norwid wygrał 26:24.
Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Siwczyk, Armoa, Tervaportti, Jakubiszak, Szerszeń - Hawryluk (libero) oraz Gąsior, Janikowski
Steam Hemarpol Częstochowa: Indra, Popiela, Lipiński, Isaacson, Adamczyk, Ebadipour - Makoś (libero) oraz Kogut, Schmidt, Kowalski, Borkowski
As Michała Winiarskiego przyćmił Bartosza Kurka. Na ZAKS-ę spadły mocne ciosy








![F1: GP Bahrajnu 2026. O której i gdzie oglądać wyścig? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NCFZPK63YL60G-C401.webp)


