Reprezentantka Polski wciąż bez kontraktu. Ruszyły już spekulacje, jest komentarz
Polskie siatkarki są ostatnio rozchwytywane przez tureckie kluby. Wśród reprezentantek Polski, które są łączone z przenosinami nad Bosfor, jest Magdalena Jurczyk. Według spekulacji ma po nią sięgnąć Besiktas Stambuł, w którym występują już dwie inne polskie zawodniczki. Ewentualny transfer za granicę skomentowała sama środkowa kadry Stefano Lavariniego. Przekonuje, że nie podpisała jeszcze nigdzie kontraktu na przyszły sezon.

W tym sezonie w tureckiej Sultanlar Ligi występuje już pięć polskich siatkarek. Wszystko wskazuje jednak na to, że w przyszłym sezonie będzie ich znacznie więcej. Do Kuzeyboru z ligi włoskiej ma się przenieść Malwina Smarzek, do tego z tureckimi klubami jest łączonych aż pięć reprezentantek Polski występujących aktualnie w TAURON Lidze.
"Są dwa faktory, które o tym decydują. Pierwszy to odpływ amerykańskich zawodniczek, ale też niektórych nazwisk cenionych na europejskim rynku do Stanów Zjednoczonych. (...) Polki są cenioną reprezentacją. Widać, że dobrze trenują, fajnie wkomponowują się w zespoły. Świadczą o tym Polki, które już grają w zagranicznych ligach. Stąd taki trend" - wyjaśniała w rozmowie z Interią Joanna Kaczor-Bednarska.
Jedną z siatkarek, którą media łączą z ligą turecką, jest Magdalena Jurczyk. Środkowa DevelopResu Rzeszów odgrywa ważną rolę w kadrze Stefano Lavariniego. Zdobyła z nią dwa medale Ligi Narodów, wystąpiła na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Teraz walczy ze swoim klubem w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń, niedawno sięgnęła po TAURON Puchar Polski.
Magdalena Jurczyk na celowniku Besiktasu Stambuł. Siatkarka komentuje
Według doniesień z Turcji ma trafić do Besiktasu Stambuł. To klub, który w ostatnich miesiącach mocno stawia na Polki. Przed początkiem trwającego sezonu trafiła tam reprezentacyjna przyjmująca Olivia Różański. Zimą do Besiktasu przeniosła się aspirująca do gry w kadrze atakująca Julia Szczurowska.
Wkrótce może do nich dołączyć Jurczyk. Zapytaliśmy więc reprezentantkę Polski, czy szykuje się już do gry za granicą.
"Jest taka możliwość, na dziś nie mam podpisanego kontraktu nigdzie, więc nie mogę powiedzieć" - komentuje środkowa.
Na razie Jurczyk wraz z DevelopResem walczy o mistrzostwo Polski. Już dziś w przedostatniej kolejce fazy zasadniczej TAURON Ligi drużyna podejmie UNI Opole. W Rzeszowie nikt nie ukrywa, że po serii drugich miejsc celem jest mistrzowski tytuł.
"Każda z nas wie, o co walczy. Ten zespół był zbudowany po to, by w końcu sięgnąć po złoto. Jeśli zagramy w finale i przegramy, nie będzie satysfakcji. Mamy trzy medale srebrne, nie chcę mieć czwartego. Naszą dużą siłą jest atmosfera. Uważam, że przez te wszystkie lata, które tutaj byłam, to jest najfajniejszy sezon pod względem atmosfery w drużynie. Bardzo dobrze się dogadujemy, na boisku czuć chemię" - podkreśla Jurczyk.











