Reklama

Reklama

Puchar Polski dla siatkarek Chemika Police

Siatkarki Chemika Police zdobyły Pucharu Polski. W finale rozegranym w Kaliszu podopieczne Jakuba Głuszaka pokonały PGE Atom Trefl Sopot 3:1.

Policzanki zrewanżowały się rywalkom za porażkę w ubiegłorocznym finale, kiedy w Kędzierzynie-Koźlu przegrały z sopockim zespołem 2:3.

Siatkarki Chemika zaczęły spotkanie dość nerwowo, psuły sporo piłek w ataku, a w całej partii oddały rywalkom aż 11 punktów "za darmo". Sopocianki z kolei bardziej szanowały piłkę, grały dość konsekwentnie, dobrze serwowały i to wystarczyło, by wygrać seta.

Chemik szybko się pozbierał i w drugim wręcz zmiażdżył obrońcę trofeum. Helena Havelkova, Madelaynne Montano i Anna Werblińska swoimi atakami siały spustoszenie w szeregach rywalek. Podopieczne trenera Lorenzo Micellego praktycznie tylko statystowały na parkiecie, nawet najskuteczniejsza zawodniczka Atomu Katarzyna Zaroślińska miała kłopot ze skończeniem akcji.

Reklama

Mistrzynie Polski kontynuowały dobrą grę w kolejnych setach. W poczynaniach zespołu Jakuba Głuszaka, który przed miesiącem zastąpił Giuseppe Cuccariniego, widać było też większy entuzjazm. Sam szkoleniowiec poradził sobie z presją, bowiem finałowy pojedynek był dla niego pierwszym w karierze o tak dużą stawkę.

W czwartej odsłonie półtora tysiąca kibiców doczekało się w końcu emocji. Policzanki na chwilę straciły koncentrację i cztery punktu z rzędu. Atom Trefl na moment wyszedł na prowadzenie (13:12), ale wkrótce spotkanie wróciło pod kontrolę Chemika, który wygrywał już 20:17.

Końcówka była już bardzo nerwowa, "Atomówki" obroniły dwie piłki meczowe, ale zepsuły zagrywkę, a po chwili Zaroślińska została zablokowana i ekipa z Polic mogła się cieszyć ze zwycięstwa.

Za zdobycie Pucharu Polski, piątego w historii klubu, siatkarki z Polic otrzymały premię w wysokości 100 tysięcy złotych.

Opinie po meczu:

Jakub Głuszak (trener Chemika): "Na odprawie przedmeczowej mówiłem dziewczynom, że musimy, że jesteśmy zespołem i to nam się dzisiaj udało. Pierwszy set przegraliśmy przede wszystkim poprzez nasze błędy, ale szybko wróciliśmy do swojej gry. Szanowaliśmy później piłkę i dzięki temu ten piękny kryształ należy do nas. Bardzo się cieszę ze zwycięstwa i gratuluję moim zawodniczkom".

Anna Werblińska (przyjmująca Chemika): "Cieszę się, że po pierwszym przegranym secie, w który grałyśmy bardzo nerwowo, nie straciłyśmy nadziei. Od drugiego seta zaczęłyśmy grać taką siatkówkę jaką potrafimy. Końcówka czwartego seta była bardzo nerwowa i zacięta, ale spotkały się dwa najlepsze zespoły. Dzisiaj jeszcze świętujemy zdobycie pucharu i... wracamy do pracy. Cieszę się, że turniej finałowy rozegrany został w Kaliszu. Mam miłe wspomnienia z tym miastem i mogłam liczyć też na wsparcie miejscowych kibiców. Fajnie było znów wrócić do tej hali i wierzę, że ta siatkówka w Kaliszu ponownie się odrodzi".

Maja Tokarska (środkowa Atomu Trefla): "Dobrze zagrałyśmy w pierwszym secie, a później nie wiem co się stało. Byłyśmy bardzo blisko jeszcze w czwartym secie, walczyłyśmy, niewiele zabrakło. Dobrze w Chemiku zagrała Stefana Veljkovic, rywalki miały dużo opcji w ataku i to wykorzystywały. Przegrałyśmy rok temu z Chemikiem mistrzostwo, potem superpuchar i teraz Puchar Polski. To trzy rzeczy pod rząd, więc może czas, byśmy w końcu coś wygrały".

Klaudia Kaczorowska (przyjmująca Atomu Trefla): "Zabrakło naszej najgroźniejszej broni blok-obrona. Zawsze to funkcjonowało, potrafiłyśmy grać wyblokiem, trudne piłki broniłyśmy. My jesteśmy takim zespołem, który musi bronić, by grać kontratakiem. To nas napędza, taka gra podrywa nas do walki. A dzisiaj się gubiłyśmy. W czwartym secie zaczęłyśmy grać już naszą siatkówkę, ale dwie ostatnie piłki niefortunnie straciłyśmy. W zeszłym roku udało nam się zdobyć puchar, a nie wygrałyśmy mistrzostwa. Mam nadzieję, że w tym sezonie będzie odwrotnie, choć najpierw nasz zespół i Chemik musi awansować do finału".

Nagrody indywidualne:

zagrywająca: Stefana Veljković (Chemik)

przyjmująca: Anna Werblińska (Chemik)

broniąca: Mariola Zenik (Chemik)

blokująca: Katarzyna Gajgał-Anioł (Chemik)

atakująca: Katarzyna Zaroślińska (Atom Trefl)

rozgrywająca: Joanna Wołosz (Chemik)

MVP: Veljković

Chemik Police - PGE Atom Trefl Sopot 3:1 (19:25, 25:13, 25:21, 26:24)

Chemik: Joanna Wołosz, Stefana Veljković, Katarzyna Gajgał-Anioł, Anna Werblińska, Helena Havelkova, Madelaynne Montano, Mariola Zenik (libero) - Isabel Pena, Aleksandra Jagieło.

Atom Trefl: Danica Radenković, Maja Tokarska, Zuzanna Efimienko, Maret Balkenstein-Grothues, Klaudia Kaczorowska, Katarzyna Zaroślińska, Agata Durajczyk (libero) - Klaudia Kulig (libero), Brittnee Cooper, Justyna Łukasik, Anna Kaczmar.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje