Reklama

Reklama

Puchar CEV siatkarek: Zadowolenie w Bielsku-Białej i Muszynie

Siatkarki Banku BPS Fakro Muszyna zagrają z Aluprofem Bielsko-Biała o półfinał Pucharu CEV. Oba kluby nie kryją zadowolenia z wyniku czwartkowego losowania, a szanse awansu oceniają na 50 proc.

Trener drużyny z Muszyny Bogdan Serwiński podkreślił, że odetchnął z ulga iż nie musi jechać na przykład do Baku lub do Omska.

Reklama

"Oczywiście nie jest to szczęśliwe losowanie, zważywszy na fakt, że na tym etapie odpadnie na pewno jedna polska drużyna. Jednak jak pomyślę, że mogła nas czekać wyprawa ma krańce Europy, to jestem bardzo zadowolony" - powiedział szkoleniowiec Banku BPS Fakro.

Jego zdaniem nie ma większego znaczenia fakt, że w rozgrywkach polskiej ekstraklasy jego podopieczne przegrały na początku listopada w Bielsku-Białej 0:3 (19:25, 19:25, 20:25). "Przecież nim dojdzie do naszej konfrontacji w międzynarodowych pucharach, to zagramy mecz ligowy w Muszynie (12 stycznia - przyp. red)" - dodał Serwiński.

Z kolei Ryszard Bortliczek z Aluprofu Bielska-Biała uważa, że listopadowy pojedynek to już historia i nie należy przykładać do niego większego znaczenia.

"Jestem bardzo zadowolony z czwartkowego losowania. Myślałem, że pech nas ciągle prześladuje i tym razem przypadnie nam Urałoczka-NTMK Jekaterynburg. Nie będę owijał w bawełnę - rywalizacja z Bankiem jest dla nas tańsza niż wyjazd za granicę" - dodał Bortliczek.

Pierwsze spotkania rundy challenge Pucharu CEV rozegrane zostaną w dniach 15-17 stycznia, a rewanże tydzień później. Trzeci polski zespół uczestniczący na tym etapie rozgrywek - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza zmierzy się z Fenerbahce Stambuł.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje