Reklama

Reklama

Puchar CEV siatkarek. Legionovia z bojowym nastawieniem przed debiutem

Prezes DPD Legionovii Konrad Ciejka zapewnił, że jego siatkarki - choć niedawno wróciły do gry po przerwie związanej z COVID-19 - są bojowo nastawione przed środowym meczem 1/16 finału Pucharu CEV z Beziers Angels. Klub z Legionowa zadebiutuje nim w europejskich pucharach.

W sobotę Legionovia przegrała na wyjeździe w spotkaniu ligowym z ŁKS-em Commerceconem Łódź 0:3. Był to jej pierwszy pojedynek od niemal trzech tygodni.

Reklama

"Widać było, że z dziewczyn z każdym setem uchodziło powietrze. Mamy jednak jeszcze trochę czasu do pierwszego starcia z Beziers Angels i nastawienie jest bojowe. Chcemy walczyć o zwycięstwo" - powiedział Ciejka.

Będzie to pierwszy w historii mecz kierowanego przez niego klubu w europejskich pucharach. Przyznał, że zawodniczkom towarzyszy podekscytowanie, ale i lekka trema.

"Ale też jest u nas kilka siatkarek, które grały wcześniej w zagranicznych klubach i reprezentacji na wysokim poziomie. Myślę, że niewiele się teraz pod tym kątem zmienia. Zwłaszcza że te mecze Pucharu CEV odbywają się bez udziału publiczności i nie mają takiej wyrazistości, trochę brakuje tej dodatkowej adrenaliny. Sądzę więc, że trema nie będzie problemem dla naszych zawodniczek" - ocenił.

Jego zdaniem Legionovia ma szanse w dwumeczu z mistrzyniami Francji z 2018 roku i srebrnymi medalistkami tamtejszej ligi sprzed siedmiu lat.

"To zespół +do ugryzienia+, choć jak zwykle wszystko się okaże na parkiecie. To jest trochę dziwna drużyna, bo w składzie ma tylko trzy Francuzki, reszta to dziewczyny z całego świata, więc dość duża mieszanka narodowościowa. Przyjeżdżają teraz do nas bez jednej zawodniczki, która miała pozytywny rezultat badania na obecność koronawirusa. Ten klub też jest po przejściach związanych z pandemią. Tak więc boisko zweryfikuje wszystko" - podsumował.

Potwierdził, że po wyłonieniu rywala w 1/16 finału nic się nie zmieniło co do założeń, które towarzyszą występowi jego klubowi w Pucharze CEV.

"To ma być promocja miasta i naszych partnerów oraz nagroda dla dziewczyn za poprzedni sezon. Od nich tylko zależy, ile z tej nagrody wyciągną. Albo to się skończy na tej pierwszej rundzie, albo będziemy się bawić dalej. To wszystko zależy tylko od tego, jak dużo będą chciały skorzystać z tej możliwości, jaką dostały" - skwitował.

Dowiedz się więcej na temat: siatkówka | Legionovia | Puchar CEV

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje