Reklama

Reklama

Puchar CEV siatkarek. Grupa Azoty Chemik Police w półfinale

Lider ekstraklasy siatkarek Grupa Azoty Chemik Police nie miał żadnych kłopotów z awansem do półfinału Pucharu CEV. Po wygranej 3:0 dwa tygodnie temu w Zagrzebiu z tamtejszą Mladostą, w rewanżu w Szczecinie ponownie wygrał bez straty seta - 25:19, 25:18, 25:19.

Chemik pierwszy mecz wygrał w Zagrzebiu 3:0 z bardzo dużą przewagą, jednak trener Ferhat Akbas nie zaryzykował eksperymentów w składzie na skalę taką, jak to zrobił w poprzedniej rundzie Pucharu CEV, gdy jego zespół grał rewanż na Teneryfie. Wówczas na pozycji atakującej wystawił nominalną środkową Irinę Truszkinę. Tym razem Truszkina spędziła mecz poza boiskiem wśród  tańczących radośnie przez cały czas rezerwowych. Zastąpiła ją doświadczona Agnieszka Bednarek. Ponadto - w porównaniu - z meczem w Zagrzebiu zaszła jeszcze tylko jedna zmiana - zamiast Natalii Mędrzyk do szóstki wskoczyła Martyna Grajber. Turecki szkoleniowiec natomiast nawet na chwilę nie zrezygnował z usług swych "największych strzelb", Kubanek Wilmy Salas i Gyselli Silvy.

Reklama

Na dzień dobry Chemik zaprezentował paletę swoich możliwości zdobywania punktów. Najpierw Gyselle Silva zdobyła punkt z lewego skrzydła, zaraz potem Wilma Salas dołożyła punkt paipem, a chwilę później trzecie oczko dołożył blok gospodyń. Chyba gospodynie uwierzyły za szybko, że będzie to łatwy, szybki i przyjemny mecz i oddały kolejnych pięć akcji. Akbas musiał poprosić drużynę do linii i przywołać ją do porządku. Poskutkowało. Policzanki odrobiły straty, objęły prowadzenie i mimo iż popełniały sporo błędów pewnie wygrały premierową partię. Zwłaszcza w drugiej jej części przewaga polskiego zespołu była zdecydowana.

Druga partia wprawdzie rozpoczęła się od skutecznego ataku Valentiny Vrbanc i prowadzenia przyjezdnych, ale było to jedyne prowadzenie Mladosti w tym secie. Chemik niemal przez cały czas kontrolował wydarzenia na boisku i mimo ofiarnej gry obronnej Chorwatek partia padła łupem policzanek. To oznaczało, że już przed trzecim setem polski zespół był pewny awansu do fazy półfinałowej.

To pozwoliło trenerowi Akbasowi na wprowadzenie kilku rezerwowych. Dzięki temu punkt za punktem zdobywała najnowsza siatkarka Chemika Katarzyna Połeć. Przewaga w tej partii nad ekipą z Chorwacji była miażdżąca. Mecz skończył się po 73 minutach od pierwszej piłki - trwał więc o pięć minut dłużej niż pierwsze spotkanie w Zagrzebiu.

Grupa Azoty Chemik Police - Mladost Zagrzeb 3:0 (25:19, 25:18, 25:19)

Chemik: Marlena Kowalewska, Wilma Salas, Agnieszka Bednarek, Gyselle Silva, Martyna Grajber, Iga Wasilewska oraz Paulina Maj-Erwardt (libero), Ewelina Polak, Martyna Łukasik, Katarzyna Połeć, Pola Nowakowska (libero)

Mladost: Lara Stimac, Valentina Vrbanc, Bozana Butigan, Katarina Pavicić, Antonia Velmut, Iva Jurisić oraz Matea Rajković (libero), Mika Grbavica, Lea Deak.

Pierwszy mecz: 3:0 dla Chemika, drużyna z Polic awansowała do półfinału Pucharu CEV.

Dowiedz się więcej na temat: Grupa Azoty Chemik Police | Puchar CEV

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje