Reklama

Reklama

Przedpełski: Być może nie będę mógł kandydować na prezesa PZPS

W środę w Lozannie powinno się wyjaśnić, czy Mirosław Przedpełski nie będzie musiał zrezygnować z kandydowania na stanowisko prezesa PZPS, które zajmuje od 2004 roku. Będzie to zależało od uzgodnień w FIVB, której wiceprezydentem niedawno został.

W środę w Lozannie powinno się wyjaśnić, czy Mirosław Przedpełski nie będzie musiał zrezygnować z kandydowania na stanowisko prezesa PZPS, które zajmuje od 2004 roku. Będzie to zależało od uzgodnień w FIVB, której wiceprezydentem niedawno został.

- Nie można wykluczyć sytuacji, w której będę musiał zrezygnować z kandydowania na prezesa PZPS. Może być tak, że moi współpracownicy w FIVB  uznają, iż powinienem przeprowadzić się do Lozanny i nie mogę jednocześnie kierować krajowym związkiem. Dlatego też namówiłem do kandydatury Artura Popkę, którego uważam za idealnego następcę. Nie chciałbym jednak, by do tego doszło i mam nadzieję, że w środę w Lozannie znajdziemy idealne rozwiązanie - powiedział  Przedpełski.

Jednak nie tylko te sprawy będą dyskutowane w Szwajcarii. Obecny prezes PZPS ustali dokładnie zakres swoich obowiązków i współpracy. Już teraz wiadomo, że będzie odpowiedzialny za sprawy marketingowe.

Reklama

- Mam z prezydentem Brazylijczykiem Arym Gracą wspólną wizję rozwoju siatkówki. Jesteśmy zdania, że powinniśmy do promocji wykorzystać mistrzostwa świata w Polsce w 2014 roku. Chciałbym, by na imprezę przyjechało jak najwięcej kibiców z innych krajów. Wiem, że nasza dyscyplina sportu nie jest jeszcze bardzo popularna, ale postaramy się to zmienić - zaznaczył Przedpełski.

Imprezy w Polsce kończyły się zawsze sukcesem, i właśnie to chciałby wykorzystać prezes PZPS w swojej pracy w Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej. - U nas siatkówka wzbudza wielkie emocje. Pokazaliśmy, że można pokazać ją w fajny sposób. Pomysłów mam wiele, ale potrzebuję również wsparcia. Liczę na to, że uda się w końcu stworzyć ogólnoświatowy kanał, w którym będzie się mówić tylko o tej dyscyplinie sportu - dodał.

Przedpełski marzy o stworzeniu i zrealizowaniu wspólnego programu promocji. Miałaby się ona opierać nie tylko na mistrzostwach świata w Polsce, ale wziąć w nim udział miałyby również inne kraje. - Chociażby Włosi - organizatorzy MŚ kobiet. Będzie potrzebne również wsparcie mediów. Poza tym chcemy przeorganizować rozgrywki Ligi Światowej, trzeba się zastanowić co dalej z Grand Prix. Chcemy rozważyć również nową strukturę w FIVB, a marketing będzie na pewno jednym z najważniejszych filarów. Jest wiele tematów, które należy omówić - ocenił Przedpełski.

Pierwsze decyzje mają zapaść w środę w Lozannie. Wybory w PZPS zaplanowane są na przyszły tydzień. Walne Sprawozdawcze Zgromadzenie Delegatów odbędzie się w poniedziałek i wtorek w Warszawie.

Reklama

Reklama

Reklama