Problemy polskiej drużyny po Lidze Mistrzów. Antiga stanowczo ucina sprawę
Siatkarze Bogdanki LUK Lublin w sobotę rozpoczną w Krakowie rywalizację o TAURON Puchar Polski. Tego trofeum klub jeszcze nie ma w dorobku, ale przed startem turnieju drużyna jest w trudnej sytuacji. Lublinianie niespełna dwie doby przed półfinałem rozegrali pięciosetowe spotkanie w Lidze Mistrzów. I choć w rozmowie z Interia Sport ich trener Stephane Antiga ucina sprawę morderczego terminarza, już konferencja prasowa przed turniejem pokazała, że mistrzowie Polski stoją przed sporym wyzwaniem.

Dzień przed rozpoczęciem turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski w Krakowie był poświęcony na uroczystą, zapowiadającą imprezę konferencję prasową. Pojawili się na niej trenerzy i kapitanowie czterech drużyn, które powalczą o trofeum. Ale jednej ważnej osoby zabrakło.
Do TAURON Areny nie przyjechał Marcin Komenda, rozgrywający i kapitan Bogdanki LUK Lublin. Zamiast niego u boku trenera Stephane'a Antigi pojawił się Jakub Wachnik, przyjmujący drużyny.
Szalone dni mistrzów Polski. Zaskakująca decyzja Marcina Komendy, sam poprosił
Nieobecność Komendy szybko została jednak wytłumaczona. Okazało się, że to sam zawodnik poprosił kolegę z zespołu o przysługę.
Mieliśmy za sobą bardzo długą podróż, przyjechaliśmy półtorej godziny temu do Krakowa. Marcin poprosił mnie, bym przyjechał za niego, chciał odpocząć i szybciej się zregenerować. A że kapitanowi się nie odmawia, jestem tutaj za niego. Będziemy walczyć, przed nami ciężki mecz
Przyjmujący w tym sezonie najczęściej jest rezerwowym i w ostatnim spotkaniu lubelskiej drużyny nie pojawił się na boisku. Prośbę, jaką skierował do niego Komenda, można jednak jak najbardziej zrozumieć. Rozgrywający ma bowiem za sobą pełne, pięciosetowe spotkanie w Lidze Mistrzów z Knackiem Roeselare.
Terminarz zaserwował Lublinianom morderczą serię gier. W Lidze Mistrzów grali w czwartek, niespełna dwie doby przed półfinałem TAURON Pucharu Polski. Do Krakowa przylecieli w piątek wczesnym popołudniem. Półfinałowy mecz z Indykpolem AZS Olsztyn rozpoczną w sobotę o godz. 14.45.
Dalej także nie będzie czasu na oddech: po ewentualnym zwycięstwie w niedzielę zagrają w finale. To byłby ich trzeci mecz w cztery dni. A już we wtorek spotkanie PlusLigi z InPostem ChKS Chełm.
"Plan nie jest najlepszy, ale tak jest. Nie myślimy o tym, przygotowujemy się do meczu z Olsztynem" - ucina sprawę w rozmowie z Interia Sport Antiga.
Bogdanka LUK Lublin ma problemy? Stephane Antiga z jasnym przekazem
Francuz, były selekcjoner reprezentacji Polski, a od tego sezonu szkoleniowiec Bogdanki LUK Lublin, w ostatnich meczach stara się nieco rotować składem. Stąd choćby w czwartek w podstawowym składzie zagrał rezerwowy atakujący Mateusz Malinowski.
W trakcie niemal każdego meczu Antiga dokonuje też zmian wśród przyjmujących i środkowych. Stoją za tym jednak nie tylko względy taktyczne, ale i problemy ze zdrowiem niektórych zawodników.
"Zmiany to sposób, by dalej wygrywać. I próbować pozwolić kilku zawodnikom wrócić do zdrowia. Staramy się to robić. Grając tyle meczów, przy tak długich podróżach, mamy swoje problemy - jak każdy zespół. To normalne" - podkreśla Antiga.
Wypoczęci do Krakowa nie przyjechali też z pewnością siatkarze PGE Projektu Warszawa, który w drugim półfinale zmierzy się z Asseco Resovią. Warszawscy siatkarze przebyli podróż do Francji i z powrotem. W drodze do Montpellier przez opóźnienia wywołane zimową aurą utknęli jednak na lotnisku w Paryżu, część z nich dojechała do hali rywala pociągiem. A potem rozegrali pięć setów, w dodatku ostatecznie przegrali 2:3.
"Nie chcę wspominać zawodnikom o tym, że mieliśmy ciężką podróż. Wolę wyciągać z tego pozytywy: najważniejsze, że jesteśmy tu cali i zdrowi. Drużyna jest gotowa, by walczyć" - mówi Interii Sport Damian Wojtaszek, kapitan PGE Projektu.
Trener rywali pokazał klasę. "Nie słyszeliśmy żadnego narzekania"
Przed turniejem nie słychać więc narzekania, a klasę zademonstrował również Daniel Pliński, szkoleniowiec Indykpolu AZS Olsztyn. Rywal Bogdanki LUK Lublin docenił postawę przeciwników.
Szacunek dla drużyn z Warszawy i Lublina za podróże, które miały w tym tygodniu. Nie słyszeliśmy żadnego narzekania. Pojechały na Ligę Mistrzów walczyć i przywiozły do Polski cenne punkty. Za to szacunek, tak się poznaje prawdziwych zawodowców, prawdziwych walczaków
Transmisje ze spotkań turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski siatkarzy przeprowadzi Polsat Sport 1. Relacje tekstowe, wywiady i pomeczowe opinie w Interia Sport.
Z TAURON Areny Kraków Damian Gołąb













