Reklama

Reklama

Prezes PZPS Mirosław P. aresztowany na trzy miesiące

Sąd w całości uwzględnił wniosek prokuratora: prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław P. i wiceprezes Artur P. zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Obaj mają postawione zarzuty o charakterze korupcyjnym.

- Sąd w całości uwzględnił wniosek prokuratury. Prezes i wiceprezes PZPS zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak.

Reklama

Kilka godzin wcześniej dwa zarzuty korupcyjne usłyszał zatrzymany w piątek przez Centralne Biuro Antykorupcyjne na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie Artur P. Z kolei Mirosławowi P. dzień wcześniej postawiono jeden taki zarzut. Szefa polskiej federacji zatrzymano w czwartek. Obaj mieli przyjąć łapówki od szefa jednej z firm ochroniarskich - Cezarego P. - w zamian za to, że została ona wybrana do ochrony i zabezpieczenia mistrzostw świata siatkarzy, które we wrześniu odbyły się w Polsce.

"Wiceprezes PZPS Artur P. usłyszał dwa zarzuty: przyjęcia od Cezarego P. w dniu 22 września 2014 r. w Katowicach korzyści majątkowej w kwocie 180 000 zł oraz w dniu 16 października 2014 r. w Warszawie korzyść znacznej wartości w kwocie 400 000 zł, w zamian za wyżej wskazaną niedopuszczalną czynność preferencyjną" - napisano na stronie Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

I dodano: "W toku śledztwa Mirosław P. usłyszał jeden zarzut: przyjęcia od Cezarego P. w dniu 13 listopada 2014 r. w Piekarach Śląskich korzyści majątkowej znacznej wartości w postaci pieniędzy w kwocie 400 000 zł. Przekazanie pieniędzy nastąpiło w gotówce".

Firma Cezarego P. od wielu lat współpracowała z PZPS. Pracownicy tej firmy obsługiwali wszystkie spotkania, z wyjątkiem meczu otwarcia na Stadionie Narodowym, tegorocznego mundialu, który zakończył się triumfem biało-czerwonych. Jemu w piątek postawiono dwa zarzuty, ale nie został on aresztowany. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju.

Rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie Katarzyna Kisiel zaznaczyła, że zgromadzony materiał dowodowy uzasadniał zastosowanie tymczasowego aresztu.

- Podejrzani mają teraz siedem dni na złożenie zażalenia do Sądu Okręgowego za pośrednictwem właściwego Sądu Rejonowego - wyjaśniła Kisiel.

Obrońca Artura P., mecenas Grzegorz Majewski, poinformował PAP, że skorzysta z tej możliwości. - Na pewno to uczynię, gdyż w moim przekonaniu inne środki zapobiegawcze wystarczą do zapewnienia prawidłowego przebiegu postępowania, na czym zależy także Arturowi P. Z jego strony nie ma żadnego zagrożenia ukrywania się czy mataczenia - powiedział Majewski.

Mirosławowi P., który kieruje siatkarską centralną od 2004 roku, i Arturowi P., pierwszemu wiceprezesowi odpowiedzialnemu za marketing i PR, grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Prokurator uznał, iż podejrzani przyjęli ww. korzyści majątkowe w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Wynika to z faktu, że zatrudnieni byli na stanowisku kierowniczym w PZPS, dysponującym środkami publicznymi przekazanymi przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.

W czwartek funkcjonariusze CBA zatrzymali prezesa PZPS oraz szefa prywatnej firmy ochroniarskiej. W tym samym dniu śledczy CBA przeprowadzili również przeszukania pomieszczeń, m.in. w warszawskiej siedzibie federacji. Powyższe czynności realizowano na podstawie art. 308 kpk, a więc przed wszczęciem śledztwa, w sytuacji niecierpiącej zwłoki, w granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów.

Dzień później zgromadzony przez CBA materiał dowodowy został przekazany do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Na tej podstawie prokurator wszczął śledztwo w kierunku czynów z art. 228 i 229 kk, a więc udzielenia i przyjęcia korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej. W tym samym dniu, na polecenie prokuratora, zatrzymany został wiceprezes PZPS Artur P.

CBA nie po raz pierwszy zainteresowało się siatkarskim związkiem. W 2012 roku agenci weszli do biura PZPS na wniosek Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Mieli oni za zadanie sprawdzić działania promocyjne dotyczące mistrzostw świata, jak i zabezpieczyć dokumentację finansową. Dochodzenie po kilku miesiącach umorzono.

Na stronie PZPS w sobotę wieczorem zamieszczono komunikat, w którym poinformowano, że podczas poniedziałkowego posiedzenia prezydium zarządu związku nie tylko - jak zapowiadano już w piątek - zostanie przeanalizowana bieżąca sytuacja, ale też nastąpi ustalenie porządku obrad zarządu, które zostaną zwołane w trybie pilnym.

Dowiedz się więcej na temat: Polski Związek Piłki Siatkowej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje