Reklama

Reklama

Prezes Jastrzębskiego Węgla: Formuła Ligi Mistrzów musi się zmienić

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w środę przegrali u siebie mecz PlusLigi ze Skrą Bełchatów 0:3, a wieczorem zaczęli "operację" Liga Mistrzów. "Uczestniczymy w tych rozgrywkach, ale ich formuła musi się zmienić" - powiedział prezes klubu Zdzisław Grodecki.

Podkreślił, że klub gra w LM ze względu na swoich sponsorów i partnerów oraz własne ambicje.

"To najważniejsze europejskie rozgrywki, ale czołowe kluby nie mogą dopłacać do nich ogromnych pieniędzy. Ta formuła się wyczerpie. Oczekujemy od polskiej federacji, aby stanowczo i zdecydowanie wspierała zmiany w europejskich pucharach i działała na rzecz utworzenia europejskiej ligi na wzór rozgrywek koszykarskich czy hokejowych" - wyjaśnił.

Grupowymi rywalami w LM zespołu trenera Roberto Piazzy będą Lokomotiw Nowosybirsk (Rosja), CAI Teruel (Hiszpania) i Marek Union Ivkoni Dupnica (Bułgaria).

Reklama

Pierwszy mecz jastrzębianie rozegrają 5 listopada w Hiszpanii.

Jastrzębianie w minionym sezonie wywalczyli trzecie miejsce w Lidze Mistrzów. Drużyna prowadzona przez trenera Lorenzo Bernardiego w "małym finale" LM pokonała w Ankarze rosyjski Zenit Kazań 3:1. Krajowe rozgrywki też zakończyła z brązowym medalem.

"W poprzednim sezonie wypadliśmy w LM bardzo dobrze. Nie możemy teraz stawiać sobie długofalowych celów. Na razie myślimy o tym, by wyjść z grupy, co łatwe nie będzie. Musimy awansować, a potem zobaczymy co dalej" - dodał kapitan jastrzębian Michał Łasko.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy