Potwierdzają się doniesienia o Wilfredo Leonie. Na to zanosiło się od dawna
Szykuje się wielka niespodzianka dla kibiców siatkówki oraz Wilfredo Leona. Jak potwierdza "Super Express", zapadła decyzja o rozpoczęciu zdjęć do serii filmów dokumentalnych o reprezentancie Polski rodem z Kuby. Jego historia to istotnie gotowy scenariusz na materiał filmowy. Pełno w nim zwrotów akcji, a jedną z czołowych ról odgrywa żona Małgorzata.

"Do ilu wygranych meczów gramy w finale? Do 3! Dwa zwycięstwa już na naszym koncie, ale do złotych medali jeszcze daleka droga. Pewne jest to, że w środę widzimy się w Hali Globus ostatni raz w tym sezonie" - zapowiadał Wilfredo Leon przed czterema dnami we wpisie w mediach społecznościowych. "Dobrze się ogląda, zagrajcie do 5" - zachęcał w komentarzu Piotr Nowakowski, a jego prośbie stało się zadość.
Po czterech pojedynkach o mistrzostwo Polski nadal nie mamy rozstrzygnięcia. To oznacza, że kibice będą mieli okazję obejrzeć jeszcze jeden, już ostateczny, mecz. Decydujące starcie Aluron CMC Warta Zawiercie - Bogdanka LUK Lublin zaplanowano na niedzielę 10 maja w Sosnowcu. "Jeszcze wierzymy, jeszcze walczymy" - zapowiada reprezentant Polski i wicemistrz olimpijski z Paryża.
Właśnie w tym momencie, gdy emocje już niemal sięgają zenitu, do mediów dociera potwierdzenie w pewnej sprawie, która z pewnością ucieszy fanów siatkówki oraz talentu Wilfredo Leona.
A jednak, potwierdza się ws. Wilfredo Leona. "Jeszcze w tym roku"
"Studio Papaya Films rozpocznie zdjęcia do serii filmów dokumentalnych o Wilfredo Leonie. Praca nad zobrazowaniem historii gwiazdy światowej siatkówki rozpocznie się jeszcze w tym roku" - informuje "Super Express", jednocześnie potwierdzając krążące od jakiegoś czasu wieści, wedle których producent zachęcony sukcesem produkcji m.in. o Robercie Lewandowskim oraz o Wojciechu Szczęsnym, zrealizuje dokumenty o innych polskich sportowcach.
Może być ciekawie, wszak życiowa historia siatkarza to istotnie dobry materiał na film. Leon pochodzi ze sportowej rodziny, jest bowiem synem byłego zapaśnika i byłej siatkarki. Urodził się na Kubie jako wcześniak, ważył trochę ponad 2 kg. W reprezentacji swojej ojczyzny zadebiutował w wieku zaledwie 14 lat, a trzy lata później wybrano go na kapitana drużyny. W 2012 roku, po przegranych kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Londynie, opuścił Kubę, co oznaczało - wedle tamtejszych zasad - skreślenie go z listy reprezentantów kraju.
Od 2019 roku Wilfredo Leon reprezentuje barwy Polski. Z biało-czerwoną kadrą wywalczył m.in. olimpijskie srebro (2024), brąz mistrzostw świata (2025), złoto mistrzostw Europy (2023), srebro w Pucharze Świata (2019) oraz dwukrotnie złoto Ligi Narodów (2023, 2025).
Z Polską mocno związane jest również jego życie osobiste. Jego żoną jest Polka, Małgorzata. Poznali się przez internet. Po wymienieniu wielu wiadomości zdecydowali się spotkać twarzą w twarz. Udało się to zorganizować w 2011 roku w Gdańsku. "Kiedy zobaczyłem ją pierwszy raz na żywo, byłem zaskoczony. To było wow" - wspominał po czasie siatkarz w materiale Zenitu Kazań.
W tym roku celebrować będą okrągłą 10. rocznicę ślubu. Mają troje dzieci: Natalię (2017), Christiana (2019) oraz Selenę (2023). Swego czasu, rozmowie z "Dzień dobry TVN", opowiadali, czym kierują się przy ich wychowywaniu. Ważna jest nauka kultury.
"Tutaj mamy wspólną linię i uważamy, że takie podstawy wychowania są bardzo istotne i staramy się dzieciom przypominać, a szczególnie naszemu synowi, żeby jednak taki element bycia dżentelmenem był od najmłodszych lat i rzeczywiście, gdzieś się to u niego zakorzeniło i tak się zachowuje" - mówiła wówczas Małgorzata Leon, dodając, że w miarę możliwości dzielą się rodzicielskimi obowiązkami.








![Polska zagra z Ukrainą w Lidze Narodów. Przegląd atutów rywali [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MWZLHP114GYJQ-C401.webp)




