Przed rokiem DevelopRes Rzeszów zupełnie zdominował turniej finałowy TAURON Pucharu Polski. Siatkarki z województwa podkarpackiego nie przegrały seta ani w finale, ani w półfinale. Ich drugi w historii triumf w tych rozgrywkach został jednak okupiony urazem atakującej Sabriny Machado i… uszkodzeniem zęba środkowej Agnieszki Korneluk.
W tym sezonie obu siatkarek w DevelopResie już nie ma, ale Rzeszowianki znów są faworytem rozgrywek. Właśnie w dobrym stylu zapewniły sobie awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń - pozostają jedynym reprezentantem Polski w tych rozgrywkach.
"Chcemy obronić Puchar Polski. Jesteśmy dobrze przygotowane do tego spotkania i myślę, że ten mecz z Budowlanymi będzie bardzo ciekawy. Mam nadzieję, że wszystko w tym sezonie nam wyjdzie. Wszyscy przyjechali jednak tutaj, by walczyć o każdą piłkę i nie będzie tak łatwo, jak było wcześniej" - przewiduje kapitan drużyny Switłana Dorsman.
Przedwczesny finał z jasnym faworytem. Ale rywalki chcą zaskoczyć. "Już udowodniłyśmy"
Rzeszowianki nie tylko jako jedyne nie zawiodły w Europie, ale też prowadzą w tabeli TAURON Ligi z 10 punktami przewagi nad wiceliderem. Nic dziwnego, że nawet trener drużyny Cesar Hernandez wspomina o potrójnej koronie na krajowym podwórku - jego zespół zdobył już w tym sezonie Superpuchar Polski.
Na drodze DevelopResu staną jednak PGE Budowlani Łódź. To jedyna drużyna, która w tym sezonie była w stanie pokonać Rzeszowianki na polskich boiskach. Inna sprawa, że w ligowym rewanżu przed własną publicznością lepszy był już DevelopRes. A Łodzianki jeszcze w środę grały w Stambule, gdzie zakończyły fazę grupową Ligi Mistrzyń wysoką porażką z Fenerbahce.
Nie uważam, że wygranie tego spotkania byłoby czymś niemożliwym. W tym sezonie już udowodniłyśmy, że potrafimy grać jak równy z równym z tym zespołem. Oczywiście Rzeszów gra świetną siatkówkę, ale to samo uważam o mojej drużynie. Myślę, że dużą rolę odegra dyspozycja dnia. Wierzę, że to my zagramy w niedzielnym finale i wrócimy z pucharem
Sensacja w turnieju finałowym TAURON Pucharu Polski. "To dla nas przygoda"
O ile pierwsza para półfinałowa wygląda na przedwczesny finał, o tyle w drugiej kibice w Elblągu zobaczą drużynę, której obecność w finałach jest sensacją. Do czołowej czwórki dostał się bowiem pierwszoligowy NETLAND MKS Kalisz, który najpierw wyeliminował rywala z TAURON Ligi, a potem wykorzystał szansę w ćwierćfinale z inną drużyną z pierwszej ligi.
"To dla nas przygoda, ale przyjechałyśmy tutaj nie tylko po to, żeby zagrać w pierwszym meczu" - przekonuje kapitan MKS-u Anna Lewandowska.
Faworytem będzie jednak rywal, BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Drużyna prowadzona przez Bartłomieja Piekarczyka, aktualnie czwarta w TAURON Lidze, to ostatnio stały bywalec turnieju finałowego. Do Elbląga Bielszczanki nie przyjechały jednak w idealnych humorach, bo w tym tygodniu odpadły z Pucharu CEV. Problemem drużyny jest też uraz rozgrywającej Wiktorii Szewczyk.
"Cieszymy się bardzo, że jesteśmy tutaj trzeci rok z rzędu, bo to też pokazuje, że nasz klub idzie w dobrym kierunku i cały czas jesteśmy w czołówce naszej ligi. Na tym turnieju emocje zawsze są ogromne, to świetne widowisko. Pochodzimy do rywala z bardzo dużym szacunkiem. To nie przypadek, że się tutaj znalazł - zaznacza Piekarczyk.
O TAURON Puchar Polski w Elblągu. Kibice nie zawiodą?
Po raz drugi z rzędu gospodarzem turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski siatkarek jest Elbląg. W hali, w której odbędą się zawody, w tym sezonie występuje Barkom Każany Lwów, ukraiński zespół w polskiej PlusLidze siatkarzy. Organizatorzy zapowiadają, że mieszcząca 2,5 tysiąca kibiców hala ma się wypełnić na meczach siatkarek.
Terminarz turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski siatkarek:
sobota 7 lutego, godz. 14.45: DevelopRes Rzeszów - PGE Budowlani Łódź
sobota 7 lutego, godz. 18.00: NETLAND MKS Kalisz - BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała
niedziela 8 lutego, godz. 14.45: finał















